Śląski zyska status języka regionalnego? Do Sejmu ponownie wpłynął projekt ustawy

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W ostatnim spisie powszechnym 467 145 osób zadeklarowało używanie języka śląskiego

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W środę do Sejmu już po raz drugi wpłynął projekt ustawy, która zakłada uznanie języka śląskiego za język regionalny. To symboliczny moment, bo 21 maja obchodzony jest Światowy Dzień Różnorodności Kulturowej. Czy śląski, dzięki podpisowi nowego prezydenta, zostanie wreszcie uznany za język regionalny? Sprawdziliśmy, co deklarują w tej sprawie Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki. 

Przypomnijmy, w spisie powszechnym z 2021 roku 467,1 tys. osób zadeklarowało, że posługuje się językiem śląskim. Od wielu lat słychać o staraniach dotyczących uznania śląskiego za język regionalny. Tylko podpis prezydenta dzielił od tego celu w 2024 roku, gdy w Sejm przegłosował ustawę w tej sprawie. Co zyskaliby Ślązacy? Między innymi większe środki na edukację regionalną i naukę języka śląskiego w szkołach. Więcej pieniędzy mogłyby także otrzymać różne instytucje kultury, które kultywują śląskie tradycje.

Prezydent Andrzej Duda, wetując ustawę w zeszłym roku, argumentował, że śląski - jako język - nie spełnia określonych wymagań, a analiza, czy doszło do powstania określonego języka regionalnego, czy też do wyodrębnienia określonej mniejszości etnicznej, "powinna być dokonana przez specjalistów zajmujących się badaniem języka, kultury i tradycji, a w szczególności językoznawców".

Rafał Trzaskowski podpisze ustawę uznającą śląski za język regionalny, Karol Nawrocki unika deklaracji

Kwestia języka śląskiego wróciła w kampanii wyborczej. Politycy, którzy przyjeżdżali na Śląsk, zabierali głos w tej sprawie. Sprawę poruszano również na forum ogólnopolskim m.in. podczas debaty prezydenckiej przed pierwszą turą. Przyciągnęła ona uwagę mieszkańców regionu właśnie z powodu deklaracji kandydata Platformy Obywatelskiej o bezwzględnym poparciu. Rafał Trzaskowski kolejny już raz zdecydowanie podkreślił, że podpisze ustawę uznającą język śląski za regionalny.

Z kolei kandydat popierany przez PiS, Karol Nawrocki, nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. - Każda ustawa, która wyląduje na biurku prezydenta RP będzie analizowana – zadeklarował podczas spotkania w Raciborzu w listopadzie zeszłego roku.

Kilka tygodni później w Gliwicach mówił, że szanując śląską tradycję, najpierw chce poznać perspektywę mieszkańców. Ostatecznej deklaracji jednak nie złożył. 

Obecny projekt ustawy nie różni się od tej, przegłosowanej, a potem zawetowanej przez prezydenta Andrzeja Dudę rok temu. Cała procedura może zająć około dwóch miesięcy. Twórcy mają nadzieję, że nowy prezydent zdecyduje się ją podpisać.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.

Budżet Obywatelski Katowic 2026. Mieszkańcy wybiorą spośród 214 projektów

Zakończyła się merytoryczna ocena projektów zgłoszonych do XIII edycji Budżetu Obywatelskiego w Katowicach. Pozytywnie zweryfikowano 214 z 268 propozycji, czyli blisko 80 proc. zgłoszonych zadań. Głosowanie mieszkańców odbędzie się od 10 do 23 września 2026 roku.

Węgiel wraca do łask. Polacy chcą się nim ogrzewać

Sprzedaż kotłów na węgiel wzrosła w drugim kwartale 2026 r. o 15-20 proc. – szacuje Stowarzyszenie Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych (SPIUG). Branża wskazuje, że wpływ miały na to m.in. ceny pelletu, a węgiel jest obecnie łatwiej dostępny i tańszy.

Na zmianach podatkowych zyskają pracujący na etacie z pensją co najmniej 12 tys. zł brutto

Na proponowanych zmianach podatków zyskają osoby pracujące na etacie i zarabiające brutto 12 tys. zł i więcej, a najwięcej mogą stracić płacący podatek ryczałtowy z przychodami przekraczającymi w przeliczeniu 250 tys. euro rocznie - wskazał partner w kancelarii MDDP Rafał Sidorowicz.