Śląski Urząd Wojewódzki rozpoczyna usuwanie skutków powodzi

fot: Jarosław Galusek

Dotychczas 57 gmin zgłosiło Śląskiemu Urzędowi Wojewódzkiemu liczbę zniszczonych lokali mieszkalnych i liczbę poszkodowanych rodzin

fot: Jarosław Galusek

Już 120 gmin i miejscowości poszkodowanych w wyniku powodzi zgłosiło Śląskiemu Urzędowi Wojewódzkiemu zapotrzebowanie na objęcie ich szczególnymi zasadami odbudowy, remontów i rozbiórek budowlanych. Lista ta może się powiększyć – poinformował Urząd.

Rozpoczyna się też czyszczenie i porządkowanie miejscowości objętych powodzią. Na wniosek wojewody do tych prac będą kierowani więźniowie z zakładów karnych. Gminy mogą zgłaszać zapotrzebowanie na taką pomoc. Wojewoda podpisał dziś także rozporządzenie w sprawie wprowadzenia zakazu wstępu na wały przeciwpowodziowe na terenie województwa śląskiego. Obowiązuje on od 21 maja do 6 czerwca. Zakaz nie dotyczy pracowników Policji, Państwowej Straży Pożarnej, Wojska Polskiego, pogotowia ratunkowego oraz innych służb publicznych, wykonujących czynności z zakresu działania tych służb, a także innych osób wykonujących czynności związane z ochroną przeciwpowodziową oraz utrzymaniem wałów.

Jak dotąd 57 gmin zgłosiło Śląskiemu Urzędowi Wojewódzkiemu liczbę zniszczonych lokali mieszkalnych i liczbę poszkodowanych rodzin. Z listy tej wynika, że pomocą socjalną powinny zostać objęte 10 532 osoby, a w wyniku powodzi zostało uszkodzonych i zniszczonych 8 433 lokali. Dane te na pewno ulegną zmianie, bo szacunki strat dopiero się rozpoczęły.

Na podstawie zebranych danych wojewoda występuje do ministra spraw wewnętrznych i administracji o środki finansowe z rezerwy celowej. Wypłaty zasiłków celowych dokonywane będą przez gminne i miejskie ośrodki pomocy społecznej.

W rezerwie celowej budżetu państwa na przeciwdziałanie i usuwanie skutków klęsk żywiołowych przewidziane są środki finansowe na wypłatę zasiłków dla osób lub rodzin poszkodowanych w wyniku katastrof naturalnych.

Śląski Urząd Wojewódzki przedstawił zasady, jakie mają być stosowane przy przyznawaniu środków na ten cel:

- Wydatki te przeznaczone są na pomoc dla osób lub rodzin, które poniosły straty w gospodarstwa domowych (budynkach mieszkalnych, podstawowym wyposażeniu gospodarstw domowych) i znalazły się w szczególnie trudnej sytuacji, w której nie mogą zaspokoić niezbędnych potrzeb życiowych w oparciu o posiadane środki własne.
- Środki są wypłacane w formie zasiłku celowego – na podstawie art. 40 ustawy o pomocy społecznej.
- W przypadku, gdy w domu jednorodzinnym lub mieszkaniu prowadzonych jest faktycznie kilka gospodarstw domowych przez poszczególne rodziny lub osoby, pomocą może być objęta każda z nich.
- Podstawą do określenia wysokości przyznawanej pomocy jest wywiad środowiskowy przeprowadzony przez gminny (miejski) ośrodek pomocy społecznej.
- Kwota zasiłku dla rodzin lub osób najbardziej poszkodowanych nie powinna przekraczać 6 tysięcy złotych.
- Przy określaniu wysokości zasiłku należy brać pod uwagę: możliwości funkcjonowania we własnym mieszkaniu (czy może stanowić schronienie dla poszkodowanych, czy nie stwarza dodatkowego zagrożenia na skutek uszkodzeń, czy konieczne jest zapewnienie innego schronienia w okresie przejściowym); prace, które trzeba pilnie wykonać lub zakupy, jakich trzeba pilnie dokonać, by móc zaspokajać niezbędne potrzeby bytowe; rzeczywiste straty w gospodarstwie domowym (podstawowy sprzęt gospodarstwa domowego, żywność i dostęp do wody pitnej), czy jest możliwość zapewnienia opieki medycznej i zakupu leków dla poszkodowanych, w tym zwłaszcza nieobjętych ubezpieczeniem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.