Śląski bez EURO 2012: Zydorowicz gromi parlamentarzystów

Wciąż komentowana jest ubiegłotygodniowa decyzja UEFA w sprawie organizacji Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej EURO 2012. Na Stadionie Śląskim nie zobaczymy żadnego meczu. To już pewne.

Andrzej Zydorowicz

, znany komentator sportowy w wypowiedzi dla nettg.pl nie ma cienia wątpliwości, kto jest temu winien:

- Chorzów miał falstart już na samym początku. Nie zabiegał, podobnie jak inne miasta, o organizację meczów Euro 2012. Dlaczego? Na Śląsku panowało przekonanie, że ten mityczny Stadion Narodowy w Chorzowie musi stać się areną tak ważnych rozgrywek, jak mistrzostwa Europy, bo się mu to należy.

Tymczasem rzeczywistość okazała się inna. Trzeba było zorganizować taką promocję stadionu, która przekonałaby organizatorów. Okazuje się bowiem, że o ostatecznym wyborze obiektów zadecydowały opinie polskiego rządu. UEFA nimi właśnie się kierowała. Te miasta, z którymi przed trzema laty podpisano umowy, dostały organizację mistrzostw. Rezerwowe nie.

Wyboru dokonano w Polsce.
To źle świadczy o naszej grupie parlamentarzystów, którzy nie lobbowali należycie za Stadionem Śląskim. Smutna prawda jest taka, że Śląsk był i ciągle jest marginalnie traktowany przez stolicę, a sprawa Stadionu Śląskiego i Euro 2012 są na to kolejnymi dowodami – powiedział nettg.pl Zydorowicz.

Czytaj też:
Nadzieja na \"odszkodowanie\" dla Stadionu Śląskiego

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.