Śląska Kawiarnia Naukowa: Monekularne gotowanie

Kawior o smaku buraków, drink z ciekłego azotu, pianki smakowe ciepłe w środku zimne z zewnątrz. Takie specjały zapowiedziano na czwartkowe (5 listopada) spotkanie w Śląskiej Kawiarni Naukowej. Gości ona cyklicznie w Rondzie Sztuki (Oko Miasta) w Katowicach.

„Kuchnia molekularna” jest tematem najbliższego spotkania, które rozpocznie się o godz. 18. Gościem będą prof. Ernest Aleksy Bartnik czyli fizyk, kucharz i recenzent. Pokaz kuchni molekularnej przeprowadzi Łukasz Konik prekursor tego naukowego gotowania w Polsce.

- Kuchnia molekularna to połączenie natury z nauką. Jej nazwa pochodzi od molekuł, czyli cząsteczek. Chodzi w niej bowiem właśnie o rozbijanie na cząsteczki. Twórcy potraw molekularnych tradycyjne metody przygotowywania posiłków odsyłają do lamusa. W ich restauracjach nie ma miejsca na gotowanie, smażenie czy pieczenie. Prekursorem tej metody przygotowywania jedzenia był ponoć Sir Benjamin Thompson, żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku. Tak naprawdę wszystko zaczęło się pod koniec lat 80. XX w. za sprawą węgierskiego fizyka Nicholasa Kurti oraz francuskiego chemika Herve Thisa, którzy badali wzajemne oddziaływanie związków chemicznych zawartych w różnych produktach - poinformował nettg.pl dr Tomasz Rożek, jeden z założycieli Śląskiej Kawiarni Naukowej.

Goście czwartkowych rozmów o nauce przy kawie mają dużą renomę w swoich środowiskach zawodowych. Prof. Ernest Aleksy Bartnik jest fizykiem teoretykiem, pracownikiem Uniwersytetu Warszawskiego. W 1998 roku przetłumaczył książkę pt. „Kuchnia i nauka\" francuskiego chemika Hervé This. Przez kilka lat pisał dla SuperExpressu cotygodniowe recenzje z warszawskich restauracji. Łukasz Konik jest absolwentem Wyższej Szkoły Hotelarstwa i Gastronomii w Poznaniu. Doświadczenie zawodowe zdobywał w najlepszych restauracjach i hotelach w Polsce. Współpracuje z Fundacją Klubu Szefów Kuchni oraz z Instytutem Chemii i Fizyki w Warszawie. Jest członkiem elitarnych klubów: World Association of Chefs Societies, Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szefów Kuchni i Cukierni, Polskiego Stowarzyszenie Hotelarstwa i Gastronomii.

Dlaczego ciasto powinno się mieszać kręcąc w prawo? Dlaczego kolejność dodawania składników wpływa na smak potrawy? Czy w kuchni można stworzyć sztuczny kawior? A sztuczne smaki? Na te i inne pytania dotyczące kuchni monekularnej będą odpowiedzi podczas spotkania z prof. Ernestem Aleksym Bartnikiem i i Łukaszem Konikiem. Być może przekonają oni słuchaczy, że każdy może swoją kuchnię zamienić w laboratorium naukowe. Muzyczną oprawę czwartkowego spotkania w Śląskiej Kawiarni Naukowej zapewni jazzowe trio Uninhibited room. Rozmowy będą tłumaczone na język migowy i dzięki pomocy Partnerstwo dla Przyszłości transmitowane na żywo w internecie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nagroda za pamięć o zamordowanym bracie górniku

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.

100 szefów kuchni, 20 stref i jeden wielki cel. 13 września Kulinarny Ogień rozgrzeje TAURON Park Śląski

Wielki finał charytatywnej akcji Kulinarny Ogień 13 września 2026 r. w TAURON Parku Śląskim. Na gości czekać będzie blisko 100 szefów kuchni, 20 autorskich stref kulinarnych, koncerty i atrakcje dla całych rodzin. A przede wszystkim – wspólny cel: wsparcie budowy pierwszego na Śląsku stacjonarnego hospicjum dla dzieci „TuSieTuli”. Organizatorzy chcą podczas finału zebrać minimum 250 tys. zł. 

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem.