Śląsk: sejmik przyjął budżet na przyszły rok

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kończy się ten moment konsultacji. Jest jeszcze parę wizyt, ale jest zapowiedziane, że program będzie dopracowany w połowie marca - wskazał marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa

fot: Andrzej Bęben/ARC

Śląski sejmik przyjął budżet na 2016 rok - zdecydowali w poniedziałek (21 grudnia) w Katowicach radni województwa. Największe nakłady, bo ponad 730 mln zł zostaną przeznaczone na transport i łączność, a na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego prawie 150 mln zł.

Budżet woj. śląskiego, to jeden z największych budżetów samorządowych w kraju. Budżet na 2016 r. będzie mniejszy niż w ubiegłych latach - znajdzie się w nim m.in. mniej inwestycji wobec dopiero stopniowo uruchamianych nowych środków UE.

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa powiedział w poniedziałek, że budżet "zabezpiecza najważniejsze" zadania województwa. Dodał, że jak co roku, "główne pozycje budżetu" to transport i łączność (m.in. Koleje Śląskie, drogi wojewódzkie). W przypadku Kolei Śląskich konieczna będzie dalsza "modernizacja i zakup nowych pociągów", bo tego domagają się pasażerowie.

Na kolejnych miejscach znalazły się nakłady na służbę zdrowia (m.in. wsparcie dla szpitali), utrzymanie jednostek kultury i "tworzenie atrakcyjnego repertuaru". Część środków zostanie przeznaczona również na inwestycje - "w tym na światłowody, regionalną sieć szkieletową".

- Oszczędzać musimy absolutnie na wszystkim, tych zadań i tych rzeczy, które chcielibyśmy jeszcze zrealizować jest na ok. 400 mln zł, których w budżecie nie ma - powiedział marszałek i dodał, że "Opera Śląska wymaga gruntownych () remontów, Biblioteka Śląska czeka na remont unikatowego systemu podawania i wyszukiwania książek w księgozbiorach". Nakładów wymagają również ogród zoologiczny, czy Park Śląski.

- Można by mnożyć rzeczy, które w tym budżecie się nie znalazły, ale nie poprzestajemy i będziemy tych pieniędzy w trakcie roku (2016) szukać - podkreślił marszałek.

W przyszłym roku dochody samorządu mają wynieść ok. 1,42 mld zł - o 15,4 proc. mniej niż w 2015 r. (wg. urzędu marszałkowskiego spadek ten wynika z zakończenia współfinansowanej środkami unijnymi budowy Drogowej Trasy Średnicowej w Zabrzu i Gliwicach oraz z rezygnacji z kolejnego obniżenia wartości akcji Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów).

Wydatki w nowym budżecie samorządu woj. śląskiego zaplanowano na blisko 1,53 mld zł (w ub.r. pierwotnie 2,38 mld zł) - w tym wydatki majątkowe - na 534,4 mln zł (34,8 proc. wydatków ogółem). Bliski 116,4 mln zł deficyt ma być pokryty kredytem (80,4 mln zł) i wolnymi środkami (36 mln zł).

Największe nakłady mają zostać przeznaczone w 2016 r. na transport i łączność - ok. 730,9 mln zł; w dalszej kolejności na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego - 148,2 mln zł, oświatę i wychowanie - 127,5 mln zł oraz kulturę fizyczną - 79,1 mln zł.

Najwięcej środków inwestycyjnych ma trafić na drogi (ponad 337 mln zł). Największymi przedsięwzięciami własnymi samorządu będą: budowa obwodnicy Pawłowic - jako odcinka Drogi Głównej Południowej (w 2016 r. - 51,3 mln zł), budowa obwodnicy Myszkowa w ciągu drogi nr 791 (18,5 mln zł) i przebudowa drogi nr 913 przy katowickim lotnisku w Pyrzowicach (7,4 mln zł).

Wydatki budżetu woj. śląskiego zakwalifikowane jako "wsparcie przebudowy, budowy kluczowych elementów i odcinków dróg wojewódzkich" mają pochłonąć 31,5 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.