Śląsk: samorządowcy w międzyresortowym zespole

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wojciech Saługa wymienił inwestycje, których zaniechanie "może skutkować brakiem kompleksowości działań podejmowanych przez rząd i samorządy na rzecz rozwoju gospodarczego regionu"

fot: Andrzej Bęben/ARC

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa oraz prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik będą reprezentować samorządowców skupionych wokół Śląskiego Związku Gmin i Powiatów w czasie prac międzyresortowego Zespołu ds. wzmocnienia potencjału przemysłowego Śląska - poinformowało portal górniczy nettg.pl biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

Marszałek i prezydent Zabrza zawiozą do Warszawy pakiet konkretnych propozycji do rządowego dokumentu. Materiał ten to efekt rozmów marszałka, który spotykał się z przedstawicielami różnych środowisk, powstał w wyniku współpracy jednostek samorządu terytorialnego, sektora gospodarczego oraz społecznego z regionu. W dokumencie zostały przedstawione instrumenty realizacji Programu w części infrastrukturalno-samorządowej, przedsiębiorczości i innowacyjności oraz części społecznej.

Marszałek Wojciech Saługa został zaproszony w najbliższą środę (4 lutego) na spotkanie zespołu. Omawiane będą propozycje dotyczące wzmocnienia potencjału gospodarczego Śląska. Przypomnijmy, że marszałek Saługa apelował o włączenie przedstawicieli regionu do prac zespołu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.