Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.72 PLN (-0.25%)

KGHM Polska Miedź S.A.

291.40 PLN (-0.88%)

ORLEN S.A.

127.52 PLN (-1.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.27 PLN (-2.30%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.25 PLN (-1.72%)

Enea S.A.

20.92 PLN (-0.66%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.90 PLN (-1.04%)

Złoto

5 186.40 USD (+0.54%)

Srebro

87.53 USD (+2.53%)

Ropa naftowa

98.13 USD (+1.29%)

Gaz ziemny

3.22 USD (-0.68%)

Miedź

5.89 USD (+0.03%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.72 PLN (-0.25%)

KGHM Polska Miedź S.A.

291.40 PLN (-0.88%)

ORLEN S.A.

127.52 PLN (-1.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.27 PLN (-2.30%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.25 PLN (-1.72%)

Enea S.A.

20.92 PLN (-0.66%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.90 PLN (-1.04%)

Złoto

5 186.40 USD (+0.54%)

Srebro

87.53 USD (+2.53%)

Ropa naftowa

98.13 USD (+1.29%)

Gaz ziemny

3.22 USD (-0.68%)

Miedź

5.89 USD (+0.03%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Śląsk: kombajnem po skarb III Rzeszy

Siltech zabrze KAJ

fot: Kajetan Berezowski

Zabrzańska kopalnia Siltech najprawdopodobniej w ciągu miesiąca zostanie połączona chodnikiem z wyrobiskami dawnej kopalni Preussen

fot: Kajetan Berezowski

Czy górnicze wyrobiska na granicy Bytomia i Zabrza kryją skarby i dokumenty zdeponowane przez hitlerowców? Historycy twierdzą, że to bardzo prawdopodobne. Sprawę badał również Instytut Pamięci Narodowej. Odpowiedź na to intrygujące pytanie poznamy wkrótce.

Szyb Południowy - Sudschacht - należał niegdyś do kopalni Preussen. Został zbudowany około 1915 r. Pełnił potem funkcję szybu peryferyjnego, wentylacyjnego. Ze starych kronik wynika, że w 1934 r. wyłączono go z ruchu wskutek pożaru. Na początku II wojny światowej władze niemieckie postanowiły szyb ponowie uruchomić. Niebawem w jego sąsiedztwie założono obóz jeniecki, w którym przetrzymywano najpierw polskich żołnierzy, a w późniejszym okresie również radzieckich i brytyjskich. Ogrodzono go i pilnie strzeżono. Według relacji kilku świadków, trzymani w obozie żołnierze zjeżdżali na dół kopalni i wykonywali tam prace. Jakie? Tego do dziś nie udało się ustalić.

- Tragiczna historia obozu rozpoczyna się pod koniec grudnia 1944 roku, podczas srogiej zimy. Niemcy uświadomili sobie, że nie utrzymają przemysłowego Śląska przed nacierającą Armią Czerwoną. Musieli działać szybko. Do obozu przyjechały jedna lub dwie ciężarówki wyładowane skrzyniami. Jeńcy zwozili je w głąb Szybu Południowego. Aby zatrzeć ślady ukrycia skrzyń, hitlerowcy postanowili ich rozstrzelać, a ciała wrzucić w głąb szybu. To jedna z wersji wydarzeń z końca wojny - opowiada Dariusz Walerjański, historyk, badacz dziejów Śląska.

Po wojnie Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce prowadziła w tej sprawie dochodzenie, przesłuchując świadków. Zdaniem Walerjańskiego zachowała się podobno jedna bardzo ciekawa relacja, lecz zeznanie zostało z powodów bezpieczeństwa utajnione. Śledztwo zamknięto w 1980 r. Wznowił je dopiero Katowicki Oddział Instytutu Pamięci Narodowej.

Dokumenty i sztaby złota

- Owszem, prowadzone było śledztwo w sprawie podejrzenia popełnienia zbrodni nazistowskiej, polegającej na zamordowaniu jeńców, przymusowych robotników w kopalni Preussen. Opieraliśmy się między innymi na zeznaniach świadków. Materiały pochodziły z archiwów Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce. Śledztwo jest obecnie zawieszone - wyjaśnia prokurator Dariusz Psiuk.

Jego zdaniem istnieje prawdopodobieństwo, że podziemia dawnej kopalni Preussen, później Miechowice, mogą rzeczywiście kryć gestapowskie dokumenty. Ich ujawnienie mogłoby rzucić nowe światło na wydarzenia, które rozegrały się w tym miejscu pod koniec II wojny światowej, a nawet dać odpowiedź na pytanie, kim byli zamordowani, o których dziś nie wiadomo nic.

- Docieranie do tego typu materiałów leży w zakresie obowiązków Instytutu Pamięci Narodowej - przypomina prokurator Psiuk.

Dariusz Walerjański podziela ten pogląd. Z tajemnicą Szybu Południowego zetknął się ponad 20 lat temu, prowadząc badania dla Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

- Moim zdaniem w skrzyniach mogą być dokumenty dotyczące osób, które kolaborowały z gestapo. Takich dokumentów nigdy się nie niszczy, ponieważ zawsze mogą się przydać. Być może są wśród nich dokumenty dotyczące dystryktu katowickiego. Nie wykluczam również dzieł rzemiosła i sztuki sakralnej zrabowanych ze śląskich muzeów. Niektórzy przypuszczają, że skrzyń było więcej i zostały wypełnione sztabkami złota w ilości kilkunastu ton! Chodzi o depozyty bankowe III Rzeszy. Trudno ocenić, ile w tym prawdy - relacjonuje dalej Walerjański.

Skarb w górniczych rękach

Historia tajemniczych skrzyń została po raz pierwszy nagłośniona w 1968 r., lecz próby ich poszukiwania były podejmowane już w 1952 r. W latach 80. i 90. szyb próbowały spenetrować kilka razy grupy grotołazów. Niestety, bezskutecznie. Jeśli w podziemnych wyrobiskach kopalni Preussen rzeczywiście zdeponowano skarby lub hitlerowskie archiwa, to największe szanse dotarcia do nich mają górnicy z kopalni Siltech. W kierunku Szybu Południowego posuwają się bowiem prace rozpoznawcze, mające na celu dotarcie do tamtejszych pokładów węgla.

Jan Chojnacki, prezes zarządu Siltechu, od dłuższego czasu usiłuje dociec prawdy.

- Zastanawiający jest fakt, że wycofujący się Niemcy zlikwidowali wieżę szybową i całą infrastrukturę na powierzchni. Wygląda to na dobrze przemyślaną robotę, zacieranie śladów i uniemożliwienie dotarcia do podziemi kopalni. Jeśli hitlerowcy rzeczywiście ukryli w tym rejonie cokolwiek, to z całą pewnością do tego dotrzemy - ocenia.

Jego zdaniem zagadka z czasów wojny może doczekać się rozwiązania już na przełomie października i listopada. Wtedy właśnie kombajn drążący chodnik dotrze w pobliże podszybia.

- W odpowiednim czasie powiadomimy IPN i podejmiemy stosowne środki ostrożności - zapewnia szef spółki Siltech.

Warto wiedzieć, że poszukiwanie skarbów nie jest w Polsce zabronione. Trzeba tylko każdorazowo złożyć wniosek w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków, uzasadniając, czego i gdzie chce się szukać. Ze znajdywaniem skarbów sprawa jest prosta. Właścicielem jest państwo i trzeba mu je oddać.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PERN odnotowuje wzrost przeładunków oleju napędowego dostarczanego do Polski przez morze

W bazie paliw PERN w Dębogórzu (Pomorskie) wzrosła w ostatnim czasie liczba operacji przeładunkowych oleju napędowego dostarczanego do Polski drogą morską. W najbliższym miesiącu spodziewane jest utrzymanie wysokiego poziomu wykorzystania tej infrastruktury - poinformowała PAP w środę spółka.

Jak zostać kontrolerem finansowym? Ścieżka rozwoju, obowiązki i zarobki

Rola kontrolera finansowego to jeden z najbardziej przyszłościowych kierunków rozwoju. Zawód ten opiera się na dostarczaniu zarządom kluczowych danych niezbędnych do podejmowania strategicznych decyzji. Jeśli szukasz stanowiska, które łączy analitykę z realnym wpływem na biznes i kontaktem z ludźmi, sprawdź, jak skutecznie zaplanować swoją ścieżkę rozwoju.

Balczunjpg

Balczun: Nie jest prosto podjąć decyzję ws. partnera dla ElectroMobility Poland

Nie jest prosto podjąć decyzję ws. partnera dla spółki ElectroMobility Poland (EMP) - ocenił w czwartek minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Zadeklarował determinację, co do znalezienia pomysłu na ten projekt, zaznaczając, że w sprawie są m.in. rekomendacje służb państwowych i MSZ.

Gawkowski: W ostatnich dniach doszło do nieudanego cyberataku na Narodowe Centrum Badań Jądrowych

W ostatnich dniach doszło do cyberataku na Narodowe Centrum Badań Jądrowych; polegał on na próbie przełamania zabezpieczeń, która została powstrzymana - przekazał w czwartek wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Dodał, że atak prawdopodobnie był kierowany z Iranu.