Śląscy nobliści – Gerhart Hauptmann

1648203627 gerharthauptman

fot: Jacob Hilsdorf

Rodzina Gerharta Hauptmanna wywodziła się ze Szczawna Zdroju, na Dolnym Śląsku

fot: Jacob Hilsdorf

Coraz lepsze poznawanie dzieła śląskich noblistów staje się koniecznością, choćby tylko z tego powodu, że osiągnęli oni efekty, które do dzisiaj dobrze służą całej ludzkości. Pisząc i prezentując tu sylwetki śląskich noblistów korzystałem z trzech podstawowych źródeł. Przede wszystkim z opracowania Piotra Greinera – „Nobliści ze Śląska” wydanego przez Dom Współpracy Polsko – Niemieckiej w Gliwicach (2005) oraz z autobiograficznych tekstów noblistów prezentowanych przez portal internetowy The Nobel Prize oraz z popularnego portalu encyklopedycznego wikipedia.pl . Dziś prezentujemy sylwetkę Gerharta Hauptmanna.

 Skandalista Hauptmann

Jedyna literacka Nagroda Nobla wśród jedenastu jej laureatów ze Śląska została przyznana w 1912 roku i otrzymał ją Gerhart Johann Robert Hauptmann, którego rodzina wywodziła się ze Szczawna Zdroju, na Dolnym Śląsku. Urodził się tu w 15 listopada 1862 roku. Jego dziadek był inspektorem uzdrowiska. Uczęszczał tu do szkoły ludowej. Uczył się jednak niechętnie i słabo, co później stało się regułą. Do gimnazjum Zwinger (Realschule erster Ordnung am Zwinger) uczęszczał we Wrocławiu, które mieściło się przy obecnej ul. Teatralnej.

Z powodu braku postępów w nauce po trzech latach został usunięty ze szkoły. Później próbował uczyć się zawodu rolnika, był uczniem szkoły plastycznej (Königliche Kunst – und Gewerbeschule zu Breslau), krótko studiował na uniwersytetach w Jenie i w Berlinie oraz w Drezdeńskiej Akademii Sztuki, wszystkie etapy jego edukacji kończyły się podobnie. Głodne studenckie życie zmieniło się dopiero wraz z jego ślubem z zamożną Marią Thienemann.

W 1887 roku został członkiem koła Durch najważniejszej grupy niemieckiego naturalizmu, której członkiem był również Stanisław Przybyszewski.

Rok później publikuje nowelę psychologiczną „Dróżnik Thiel” (Bahnwärter Thiel), która przyniosła mu uznanie czytelników i krytyki.

Ważną rolę w jego rozwoju twórczości literackiej odegrało stowarzyszenie „Freie Büne” (Wolny Teatr), którego nie obowiązywały zakazy cenzury. Jego pierwsza sztuka pt. „Przed wschodem słońca” (Vor Sonnenaufgang) dzieje się w dolnośląskim zagłębiu węglowym. Drastyczne sceny obyczajowe wywołują skandal, jaki dawno już nie notowano w Berlinie. Od tego czasu Hauptmann jest znanym pisarzem w kraju i poza jego granicami.

Trzy lata później sztuka o śląskich tkaczach pt. „Tkacze” (Die Weber) wywołuje podobny skandal. Cenzura zdjęła ją z afisza. Jednak wygrana rozprawa sądowa pozwoliła na jej ponowne wystawienie w prestiżowym Deutsches Theater w Berlinie. Cesarz na znak protestu zrezygnował z loży królewskiej w tym teatrze.

Ulubionym jego regionem był Śląsk, a szczególnie Karkonosze, gdzie początkowo zamieszkał w Szklarskiej Porębie, a następnie w Jagniątkowie k/ Jeleniej Góry. Ten ostatni obszerny dom mieścił jego bogatą bibliotekę i archiwum. Wkrótce stał się najsławniejszym pisarzem niemieckojęzycznym.

Jak wspomina jego brat Carl „Pisarz roztaczał wokół siebie aurę, z której promieniowało szczęście i radość życia – mało kto mógł się oprzeć czarowi jego osoby”. W 1912 roku podczas uroczystych obchodów 50 – tej rocznicy urodzin, jako czwarty pisarz niemiecki otrzymał Nagrodę Nobla, przyznaną mu „w uznaniu humanitarnych wartości zawartych w jego dorobku literackim”.

Po dojściu Hitlera do władzy, w przeciwieństwie do czołowej elity intelektualnej pozostał w kraju. W jednym z artykułów w 1933 r. poparł politykę zagraniczną Hitlera. Znani niemieccy pisarze potępili jego stanowisko (Tomasz Mann, Alfred Kerr): „Nie chcę znać tego tchórza (...) świadomość hańby niechaj go zadusi”. Kolaboracja była jednak obustronnie coraz bardziej wstrzemięźliwa. Z powodów ideowych jego twórczość w nazistowskich Niemczech była tolerowana, ale nie promowana.

O tym, że stanowisko znanych pisarzy niemieckich nie do końca było sprawiedliwe, świadczy fakt jego obecności na pogrzebie swojego przyjaciela Maxa Pinkusa, żydowskiego przemysłowca z Prudnika, znanego mecenasa niemieckiej kultury i literatury, którego pod koniec życia w obawie przed hitlerowcami wszyscy opuścili. Został on pochowany w Prudniku na cmentarzu żydowskim obok dworca kolejowego. W 1937 roku poświęcił jego pamięci utwór sceniczny pt. „Ciemności” (Die Finsternisse).

W latach 1933 – 46 napisał swoje wielkie dzieło autobiograficzne „Przygoda mojej młodości” (Das Abenteuer meiner Jugend). W Jagniątkowie wkraczający tu Sowieci zastali w willi wyłożone w języku rosyjskim i polskim wydania jego książek. Zarówno władze polskie, jak i sowieckie nie podjęły żadnych działań skierowanych przeciwko niemu. Planował opuszczenie swoich ulubionych Karkonoszy. Po ciężkiej chorobie zmarł 6 czerwca 1946 r. w Jagniatkowie. Zgodnie z jego wolą pochowano go w Kloster na bałtyckiej wyspie Hiddensee.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Abp Przybylski: Kopalnie to miejsce pracy tysięcy ludzi, a za tą pracą stoją górnicze rodziny

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przyszły w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się ona cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej

Przy lotnisku w Gliwicach ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej. Zrekultywowano w nim blisko 22 ha terenów poprzemysłowych, urządzając ponad 10 ha terenów inwestycyjnych i budując ponad 5 km nowych dróg oraz infrastrukturę techniczną. W projekcie, którego koszt ostatecznie wyniósł 49 mln zł (przy dotacji 28 mln zł), założono ponowne zagospodarowanie poprzemysłowych i zdegradowanych terenów leżących na dawnym obszarze górniczym przy lotnisku.