Śląscy nobliści – Friedrich Bergius, otrzymał benzynę z węgla

1649152716 bergius

fot: Nobel Foundation

W 1931 roku Friedrich Bergius otrzymał Nagrodę Nobla wspólnie z Carlem Boschem „za badania wpływu wysokich ciśnień na przebieg reakcji chemicznych”

fot: Nobel Foundation

Coraz lepsze poznawanie dzieła śląskich noblistów staje się koniecznością, choćby tylko z tego powodu, że osiągnęli oni efekty, które do dzisiaj dobrze służą całej ludzkości.

Opisując prezentowane tu sylwetki śląskich noblistów korzystałem z trzech podstawowych źródeł. Przede wszystkim z opracowania Piotra Greinera – „Nobliści ze Śląska” wydanego przez Dom Współpracy Polsko – Niemieckiej w Gliwicach (2005) oraz z autobiograficznych tekstów noblistów prezentowanych przez portal internetowy The Nobel Prize oraz z popularnego portalu encyklopedycznego wikipedia.pl . Przedstawiamy Friedricha Bergiusa, chemika, laureata Nagrody Nobla w 1931 r.

Friedrich Bergius – genialny chemik z Wrocławia
Kolejnym wrocławianinem, który otrzymał Nagrodę Nobla był Friedrich Bergius, który urodził się 11 października 1884 r. w Złotnikach, obecnie w obrębie wrocławskiej dzielnicy Fabryczna.

Jego dziadek Carl Julius Bergius był wykładowcą chemii na Uniwersytecie Wrocławskim. Ojciec Heinrich był właścicielem fabryki chemicznej w Złotnikach.

W 1903 roku ukończył gimnazjum (Städtisches Realgymnasium am Zwinger) otrzymując świadectwo dojrzałości. W latach szkolnych zainteresował się chemią. Każdą wolną chwilę spędzał w szkolnym laboratorium rodzinnej fabryki, gdzie zapoznał się z różnymi procesami i technologiami chemicznymi. W tym samym roku rozpoczął studia na wydziale chemii Uniwersytetu Wrocławskiego.

Dwa lata później przeniósł się do Lipska, gdzie pod kierunkiem prof. Arthura Hantscha w 1907 roku obronił pracę doktorską poświęconą problemowi kwasu siarkowego, jako rozpuszczalnika. Po ukończeniu studiów podjął pracę jako asystent w Instytucie Chemii Fizycznej w Berlinie, potem przeniósł się do Instytutu Chemii Paliw Fritza Habera w Karlsruhe, gdzie brał udział w pracach nad syntezą amoniaku.

Od 1910 roku jest zatrudniony w Instytucie Chemii Fizycznej na Politechnice w Hannowerze (Technische Hochschule). Tam uzyskał habilitację i jako prywatny docent wykładał reakcje gazowe i hutnictwo.

Wobec braku funduszy na własne badania, założył prywatną pracownię chemiczną w której gromadził potrzebną, skomplikowaną i drogą aparaturę. Przystąpił tu do prac nad uwodorowieniem węgla, torfu i węgla brunatnego (w temperaturze 450° C i pod ciśnieniem 100 – 150 atmosfer). Prace w zakresie laboratoryjnym zakończyły się pełnym sukcesem, a ich autor zgłosił pierwsze swoje patenty. Budowę pierwszej linii technologicznej przerwała wojna światowa.

Po wojnie mimo ogromnych trudności, szalejącej inflacji i ogólnej biedy konstruuje pierwszą aparaturę do produkcji benzyny i innych produktów naftopodobnych. Początkowo usiłuje przy pomocy własnych środków prowadzić dalsze badania nad znalezieniem odpowiedniego katalizatora, który mógłby usprawnić procesy uzyskiwania benzyny, i doprowadzić do rentowności produkcji.

Wyczerpany kłopotami finansowymi w roku 1926 sprzedaje swoje patenty firmie Badische Anilin – und Soda Fabrik wchodzącej w skład koncernu I.G. Farbenindustri A.G. Nowi właściciele patentów rozpoczynają budowę ogromnych zakładów uwodorowienia węgla brunatnego Leuna – Werke koło Merserburaga.

Już w 1932 roku produkowały one 4 miliony ton „niemieckiej benzyny”. Jeden z tego rodzaju zakładów przerabiających węgiel kamienny zbudowany został w Kędzierznie – Blachowni na Śląsku Opolskim.

Mimo, że Bergius miał zastrzeżone umową doradztwo przy produkcji benzyny nie skorzystano z jego osoby.

W 1931 roku otrzymał on Nagrodę Nobla wspólnie z Carlem Boschem „za badania wpływu wysokich ciśnień na przebieg reakcji chemicznych”.

Po powrocie z USA, gdzie otrzymał tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Harwardzkiego został aresztowany. Interwencje wysoko postawionych krewnych doprowadziły do jego uwolnienia.

Od tego momentu wszelki słuch zaginął o niedawnym laureacie Nagrody Nobla. Dopiero po zakończonej wojnie rozpoczął on starania o znalezienie pracy w którymś z europejskich ośrodków naukowych, lecz wszędzie spotkał się z odmową.

Ostatecznie w 1947 roku otrzymał zaproszenie do Argentyny, gdzie rozpoczął budowę instytutu Badań Chemicznych. W czasie tych prac zmarł 30 marca 1949 roku w Buenos Aires.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Koksownia Bytom rozpoczyna wielką transformację

Koksownia Bytom intensywnie pracuje nad wdrożeniem nowych standardów ekologicznych. Inwestycja w system urządzeń do przerzutu gazu sprawi, że mieszkańcy będą widzieć wyłącznie białe chmury. Zakład czeka potężna transformacja.

Książka na wakacje: „Moi przyjaciele”. O pewnym obrazie z widokiem na molo

To książka w sam raz na nadchodzące wakacje, gdy większości z nas kojarzą się one wyłącznie z morzem. Chociaż jednak nie. To książka dobra na każdą porę roku, bo zawsze jest dobrze przeczytać o ponadczasowej przyjaźni, takiej na dobre i na złe. Fredrik Backman, autor książki „Moi przyjaciele”, zaprasza na wędrówkę śladami losów czwórki przyjaciół z nie zawsze szczęśliwym zakończeniem.

MUSZLOWNIK 2026 KZM 25

Punkowe granie w górniczym parku. Oto Muszlownik Murcki Festiwal na zdjęciach!

Za nami XV Muszlownik Murcki Festiwal, czyli wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz kulturalny dzielnicy. Byliśmy tam i my - z aparatem!

KWK Wujek Industriada 2026 KZM

Kopalnia Wujek. Spacer w cieniu szybów

To był niepowtarzalny spacer po terenie kopalni Wujek, na który zaprosiło Śląskie Centrum Wolności i Solidarności w ramach tegorocznej Industriady. Polecamy świetne zdjęcia z tego wydarzenia!