Śląscy górnicy już pracują w KGHM. Miedziowy gigant stawia na kadry z naszego regionu

Podczas prezentacji nowej Strategii Grupy Kapitałowej KGHM Polska Miedź do 2055 roku, która odbyła się 6 lipca w Muzeum Historii Polski w Warszawie, zapytaliśmy prezesa KGHM o współpracę z górniczymi spółkami z Górnego Śląska w kontekście stopniowego wygaszania tamtejszego górnictwa.

fot: KGHM

Remigiusz Paszkiewicz, prezes KGHM

fot: KGHM

Podczas prezentacji nowej Strategii Grupy Kapitałowej KGHM Polska Miedź do 2055 roku, która odbyła się 6 lipca w Muzeum Historii Polski w Warszawie, zapytaliśmy prezesa KGHM o współpracę z górniczymi spółkami z Górnego Śląska w kontekście stopniowego wygaszania tamtejszego górnictwa.

Pierwsze transfery kadrowe ze Śląska już ruszyły

Szef miedziowego giganta wskazał, że kooperacja między regionami już teraz układa się bardzo dobrze, podając za przykład Przedsiębiorstwo Budowy Szybów z grupy JSW, specjalizującą się w robotach szybów i pracach przygotowawczych.

– PBSz już 30% swoich przychodów ma od nas z Zagłębia Miedziowego, bo jest to spółka wyspecjalizowana w robotach górniczych, szczególnie przygotowawczych – podkreślił prezes KGHM, Remigiusz Paszkiewicz.

Zapytany o to, czy spółka jest przygotowana na pozyskiwanie doświadczonych ludzi z branży do realizacji nowych inwestycji, prezes potwierdził, że KGHM ma konkretny plan na zagospodarowanie tego potencjału kadrowego.

– Tak, mamy plan i mamy też już pierwszych pracowników, którzy postanowili przenieść się ze Śląska na Dolny Śląsk i podjęli pracę w KGHM – zadeklarował szef miedziowej spółki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Europejskie kopalnie liczą wysokość emisji metanu. Polski fizyk: W ogóle nie wierzę w te liczby

Niemieckie, czeskie i polskie kopalnie węgla brunatnego liczą emisje metanu. Z danych wynuka, że systematycznie spadają. Fizyk dr inż. prof. nadzw. Jarosław Nęcki z Akademii Górniczo-Hutniczej nie wierzy w podawane przez te kraje dane, podważa ich wysokość i metodologię badań. Czy te spadki to rzeczywiście  skutek zmiany w przepisach, która pozwala kopalniom na dowolne interpretowanie wyników dotyczących emisji? Sprawę tę nagłośniła Agencja Bloomberg.

Mieszkańcy mają dość podtopień. PGG przedstawiła plan

Kopalnia fedruje, woda zalewa. Polska Grupa Górnicza ma plan, jak rozwiązać problem.