Śląscy geolodzy uratowali dokumentację likwidowanego przedsiębiorstwa. Miała trafić na przemiał

1755941309 geologia

fot: ARC

To był ostatni dzwonek na uratowanie dokumentów

fot: ARC

Zaledwie kilku dni brakowało, aby bezpowrotnemu zniszczeniu uległo archiwum gromadzone od dziesięcioleci przez śląskich geologów. Chodzi o Archiwum Przedsiębiorstwa Wiertniczo-Geologicznego Tychy, zawierające unikalną dokumentację rozpoznania geologicznego południowej Polski. Jak dowiadujemy się w Oddziale Górnośląskim Państwowego Instytutu Geologicznego - PIB, miała trafić na przemiał.

Na szczęście w porę zareagowało kierownictwo Oddziału Górnośląskiego Państwowego Instytutu Geologicznego - PIB. Błyskawicznie zorganizowano odbiór, a ponad 30 m bieżących dokumentacji - map, profili, przekrojów geologicznych, odwiertów, analiz hydrogeologicznych - trafiło do bezpiecznych magazynów Instytutu.

- To nie była zwykła akcja ratunkowa. To był strategiczny ruch, krok ku budowie Centrum Geoinformacji i Cyberbezpieczeństwa, jedynego takiego miejsca w Europie, tworzonego właśnie na Śląsku - wyjaśnia dr hab. inż. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB.

Niezbędne dla inwestorów i naukowców
Polityka Głównego Geologa Kraju jednoznacznie wskazuje nowy kierunek rozwoju Państwowej Służby Geologicznej - od instytucji dokumentacyjnej po jednostkę odpowiedzialną za bezpieczeństwo surowcowe i cyfrowe kraju.

- W obliczu dynamicznych zmian geopolitycznych, transformacji energetycznej i wzrastającego znaczenia danych przestrzennych, konieczne staje się powołanie systemowego Centrum Geoinformacji i Cyberbezpieczeństwa, instytucji analitycznej, ostrzegawczej i odpornej, działającej w czasie rzeczywistym i zabezpieczającej zasoby geologiczne przed utratą, manipulacją lub zapomnieniem. To Centrum - planowane w strukturach Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB - stanie się filarem odporności cyfrowej sektora surowcowego, a zarazem przestrzenią współpracy przemysłu, nauki i administracji. Dzisiejsze działania Instytutu to nie tylko ratowanie zasobów, ale także początek nowej strategii państwa w zakresie zarządzania zasobami Ziemi - dodaje dr hab. inż. Artur Dyczko.

Zabezpieczona dokumentacja z PRG Tychy zostanie zdigitalizowana zgodnie z procedurami Centralnego Archiwum Geologicznego PIG (CAG PIG), a następnie włączona do powstającej infrastruktury cyfrowej Państwowej Służby Geologicznej. Celem - jak zaznaczono - jest trwały, bezpieczny i łatwo dostępny zasób wiedzy geologicznej, niezbędny dla inwestorów, naukowców, administracji i lokalnych społeczności. To właśnie z tych danych korzysta się przy planowaniu infrastruktury, zarządzaniu ryzykiem wodnym i ochronie środowiska. Utrata takiej dokumentacji grozi bowiem utratą zdolności planowania i reagowania.

Geologiczna pamięć Śląska
Oddział Górnośląski PIG-PIB nie tylko ratuje archiwa. To dziś jedyna instytucja, która aktywnie działa na tym terenie, wspierając samorządy i spółki w walce z poważnymi zagrożeniami środowiskowymi. Po likwidacji kopalń cynku i ołowiu w rejonie Olkusza zespół hydrogeologów PIG wspólnie z samorządami gminy Bolesław, miasta Bukowno i powiatu olkuskiego monitoruje wpływ zatapiania wyrobisk na środowisko i bezpieczeństwo mieszkańców.

Na tej podstawie - jak zaznaczono w komunikacie - aktualizowany jest jeden z największych na świecie modeli hydrogeologicznych Górnośląskiego Zagłębia Węglowego, zbudowany w Oddziale Górnośląskim przez geologów i hydrogeologów PIG, wspierający dialog między przemysłem a organami ochrony środowiska. To dowód, że państwowa służba geologiczna może być innowacyjna, operacyjna i strategiczna jednocześnie.

- Nie pozwólmy, by geologiczna pamięć Śląska zniknęła po cichu. To był moment graniczny. Gdybyśmy nie zareagowali, dziś już nie byłoby czego ratować. Tego rodzaju dokumentacja nie powstanie ponownie, ponieważ stanowi efekt dekad terenowej, żmudnej, często niedocenianej pracy. Dlatego apeluję do środowisk geologicznych, samorządów, instytucji publicznych i firm: jeśli wiecie o dokumentacjach geologicznych zagrożonych utratą - zgłoście to nam. Nawet jeden regał dokumentów może mieć większą wartość niż nowa seria odwiertów. Oddział Górnośląski PIG-PIB ma zespół, zasoby i kompetencje, by te materiały zabezpieczyć, zdigitalizować i włączyć do Centrum Geoinformacji. To nie tylko ratowanie przeszłości, ale inwestycja w przyszłość, w której decyzje o inwestycjach i ochronie środowiska opierać się będą na danych, a nie domysłach. Dlatego dziękuję kierownictwu i prezesowi Przedsiębiorstwa Wiertniczo-Geologicznego w Tychach za rozsądek, zapobiegliwość i współpracę. Wspólnie ocaliliśmy wieloletnią dokumentację pracy - powiedział dr hab. inż. Artur Dyczko.

- Dziś potrzebne jest jedno - wsparcie władz regionalnych dla instytucji, która łączy wiedzę, technologię i praktyczne działanie. Bo bez dostępu do danych geologicznych nie ma inwestycji, nie ma ochrony środowiska, nie ma bezpiecznej transformacji. Śląsk potrzebuje takiego Centrum. Jest to odpowiedź na wyzwania XXI w., transformację energetyczną, ochronę zasobów, cyfryzację administracji i odporność na zagrożenia środowiskowe. Nie pozwólmy, by geologiczna pamięć regionu znikała po cichu. Wspólnie stwórzmy bezpieczną przyszłość geologiczną kraju właśnie tutaj, na Śląsku - zaapelował dalej dyrektor Oddziału Górnośląskiego PIG.

Oddział Górnośląski PIG-PIB mieści się przy ul. Królowej Jadwigi 1 w Sosnowcu. Ewentualne zgłoszenia dokumentacji można składać również za pośrednictwem poczty elektronicznej na adres: sekretariat.og@pig.gov.pl

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.