Śląscy energetycy pomagają bocianom

Bocianie gniazdo foto pwsk pl

fot: foto.pwsk.pl

Na Górnym Śląsku bociany nie są tak liczne, jak w innych rejonach Polski: na Podlasiu, Polesiu, Warmii i Mazurach

fot: foto.pwsk.pl

Już blisko 130 par śląskich bocianów ma gniazda ulokowane na słupach energetycznych. Co roku energetycy montują tam specjalne platformy, aby gniazda nie leżały bezpośrednio na przewodach. W tym roku przybyło kolejnych pięć takich kojców.

- Instalowanie na słupach specjalnych konstrukcji wynika zarówno z troski o bezpieczeństwo bocianów, jak i z konieczności zapewnienia bezawaryjnego działania sieci energetycznej - powiedział we wtorek rzecznik dostarczającej na Śląsku energię firmy Vattenfall, Łukasz Zimnoch.

Na wtorkowe popołudnie zaplanowano montaż ostatniej w tym roku platformy, która pojawi się w Żernicy k. Gliwic. To ostatni dzwonek na taką akcję, bo większość śląskich bocianów wróciła już z ciepłych krajów.

Najwięcej na Śląsku gniazd przeniesionych na platformy jest w okolicach Rybnika, Tarnowskich Gór i Gliwic. Dotychczas nie zdarzyło się, by bociany nie chciały zamieszkać w udoskonalonym przez energetyków gnieździe. Jak mówią eksperci, ptaki te mogą zamieszkać tylko w miejscu, które same wybrały. Dlatego przeniesienie gniazda w inne miejsce nic by nie dało. Ale umieszczenie go powyżej przewodów odpowiada im.

Akcja energetyków rozpoczęła się w latach 90., kiedy bociany nagminnie budowały gniazda na słupach i przewodach energetycznych. Według obserwacji energetyków, wcześniej zdarzało się to rzadziej, a ptaki wolały wysokie kominy lub stare, wysokie drzewa. Słupy okazały się jednak wygodniejsze - łatwiej na nich lądować.

Platformy montowane są metr nad przewodami. Do zdjęcia gniazd z przewodów energetycy używają podnośników hydraulicznych - bocianie gniazda mogą ważyć kilkaset kilogramów, a największe mają powyżej metra wysokości. Ptaki budują je przez sześć lat.

Pracownicy stawiają platformy tak, aby nie przeszkadzać bocianom w budowie gniazd. Latem energetycy obserwują miejsca budowy gniazd, ale przenoszą je do specjalnych kojców dopiero wiosną, krótko przed przylotem ptaków. Energetycy podkreślają, że platformy w wielu przypadkach ratują bocianom życie.

Zdarzało się, że ptaki ginęły, siadając na przewodach pod napięciem. Gniazdo zbudowane na przewodach zagraża też bezpieczeństwu sieci - wilgotne gałązki, przewodząc prąd, powodują zwarcia. Trudniej też konserwować przewody.

Przez ostatnie trzy lata życie bocianów w gnieździe, umiejscowionym przez energetyków na platformie, można było obserwować w internecie. Monitoring gniazda cieszył się dużym zainteresowaniem internautów - dziennie notowano ok. 1,2 tys. wejść na stronę. Z inicjatywy energetyków zaktualizowano też internetową mapę bocianich gniazd na Śląsku.

Na Górnym Śląsku bociany nie są tak liczne, jak w innych rejonach Polski: na Podlasiu, Polesiu, Warmii i Mazurach. Jednak prawie w każdej wsi w regionie znajduje się bocianie gniazdo, w którym z reguły gniazduje jedna para bocianów białych. Szacuje się, że w sumie na Górnym Śląsku jest ok. 500 par. Rejony, gdzie jest najwięcej gniazd, to doliny Wisły i Odry. Po kilka doliczono się w miejscowościach Ligota koło Czechowic-Dziedzic i w Woli w gminie Miedźna.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.