Słaba końcówka tygodnia dla złotego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Sprzeciw wobec przystąpienia Polski do strefy euro przeważa we wszystkich analizowanych grupach społeczno-demograficznych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Przedostatni tydzień lipca złoty kończy osłabieniem wobec głównych walut - wskazują analitycy. Ich zdaniem póki nastroje na rynku nie poprawią się, nie ma co liczyć na większe umocnienie naszej waluty. W piątek (25 lipca) po godz. 17 euro kosztowało 4,13 zł, dolar 3,77 zł, a frank 3,93 zł.

Analityk DM BOŚ Konrad Ryczko wskazał, że w trakcie ostatniej sesji tego tygodnia złoty pozostawał pod presją wobec zagranicznych dewiz.

- Najmocniejsze spadki obserwowaliśmy w relacji do dolara amerykańskiego (o 0,54 proc.), co było pochodną odreagowania na wycenie amerykańskiej waluty na szerokim rynku. Od rana nastroje wokół bardziej ryzykownych aktywów pozostawały raczej negatywne po tym jak najważniejsze indeksy PMI (w tym z Chin) okazały się być niższe od oczekiwań.

Zdaniem Ryczki inwestorzy śledzą głównie dane i komentarze zza oceanu, gdzie w dniach 28-29 lipca zbierze się amerykański Komitet Otwartego Rynku (FOMC).

- Rynek oczekuje, iż Fed zdecyduje się we wrześniu na podwyżki stóp procentowych, co stanowić może negatywny czynnik dla walut rynków wschodzących, w tym złotego - ocenił.

Analityk Domu Maklerskiego mBanku Kamil Maliszewski ocenił, że słabość złotego to skutek pogorszenie nastrojów na rynkach akcyjnych w Europie oraz ciągły brak odbicia na GPW.

- Ostatnie dni pokazały bardzo wyraźnie, że dopóki nie zakończy się okres spadków na warszawskiej giełdzie i generalnie negatywne nastawienie inwestorów do walut z rynków wschodzących, nie możemy liczyć na większe umocnienie złotego, który i tak pozostaje w ostatnich dniach relatywnie silny. Po spadkach z okolic 4,24 zł za euro konsoliduje się obecnie w bardzo wąskim paśmie wahań pomiędzy 4,10 a 4,1350 i wydaje się, że poprawa sentymentu do ryzykownych aktywów mogłaby pozwolić na próbę powrotu nawet w okolice 4 zł za euro. Do tego jednak ciągle jest daleka droga.

Maliszewski wskazał, że podczas piątkowego handlu zobaczyliśmy umocnienie na parze frank/złoty, która po "zejściu" w czwartek do najniższego poziomu od maja br. zdaje się powracać w stronę 4 zł.

- Nie należy oczekiwać jednak, aby najbliższe tygodnie przyniosły diametralną zmianę sytuacji i wydaje się, że zakotwiczenie na tych poziomach może potrwa jeszcze przez kilka miesięcy lub nawet dłużej - ocenił analityk DM mBanku. - W piątek złoty stracił także w stosunku do dolara i to pomimo nienajlepszych danych z amerykańskiego rynku nieruchomości, które wyraźnie rozczarowały inwestorów. Choć spadki poniżej okolic 3,75 zł okazały się nietrwałe, nie można wykluczyć, że w razie gołębiego komunikatu Fed lub rozczarowania danymi z USA, których duża ilość, na czele z odczytem PKB za II kwartał, zostanie opublikowana w przyszłym tygodniu, zobaczymy jeszcze jedną próbę pokonania tych okolic.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.