Skuteczne zagospodarowanie terenów pogórniczych wymaga partnerstwa

fot: Krystian Krawczyk

Jednym z pomysłów, aby przywrócić tereny zamykanych kopalń lokalnym społecznościom, jest powołanie funduszu inwestycyjnego terenów pogórniczych.

fot: Krystian Krawczyk

Skuteczne zagospodarowanie pogórniczych terenów w woj. śląskim wymaga zmian legislacyjnych, m.in. wymuszających faktyczne partnerstwo spółki restrukturyzacyjnej, samorządu oraz instytucji wsparcia biznesu - mówiono podczas posiedzenia sejmowej podkomisji ds. sprawiedliwej transformacji.

Podczas wtorkowego, 23 listopada, wyjazdowego posiedzenia podkomisji w Jastrzębiu-Zdroju posłowie zapoznali się - na przykładzie zamkniętych w przeszłości jastrzębskich kopalń - z problemem zagospodarowania pokopalnianych terenów.

W kontekście zaplanowanej na kolejne trzy dekady transformacji górnictwa postulowano wypracowanie modelowego systemu, który mógłby być stosowany na terenach kolejnych zamykanych kopalń, by przywracać je lokalnym społecznościom. Jednym z pomysłów jest powołanie funduszu inwestycyjnego terenów pogórniczych.

Obecnie tereny likwidowanych zakładów górniczych trafiają do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK), do której należy ok. 14 tys. działek na obszarze ok. 3,5 tys. hektarów w 73 gminach. Spółka zajmuje się fizyczną likwidacją kopalń; może też pogórniczy majątek sprzedawać lub przekazywać gminom na cele niekomercyjne.

W ocenie samorządowców gmin górniczych, dotychczasowy system z reguły nie pozwala na skuteczne zagospodarowanie tych terenów i nadanie im nowych funkcji.

- Potrzeba uregulowań prawnych, które wzmocniłyby w tym procesie pozycję samorządów i innych podmiotów, wymuszając partnerstwo i synergię działania. Zależy nam, aby tworzenie partnerstwa było obligatoryjne przy decyzjach o zamykaniu zakładów górniczych - tłumaczyła prezydent Jastrzębia-Zdroju Anna Hetman, będąca jednocześnie przewodniczącą Stowarzyszenia Gmin Górniczych w Polsce.

Inny samorządowy postulat dotyczy rozwiązań legislacyjnych, upraszczających zmiany w lokalnych planach zagospodarowania przestrzennego. Chodzi o to, aby obowiązujące procedury nie wydłużały procesu przygotowania terenów pod nowe inwestycje.

Koncepcję systemu, który byłby pomocny w zagospodarowaniu pogórniczych terenów, przedstawił wiceprezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE) Andrzej Zabiegliński, zapewniając o gotowości strefy, by włączać się w tego typu przedsięwzięcia i poszukiwać dla pogórniczych terenów - po odpowiednim przygotowaniu - nowych inwestorów.

- Za kluczowe wiceprezes KSSE uznał uporządkowanie sytuacji własnościowej terenów tak, by miały jednego właściciela - np. Spółkę Restrukturyzacji Kopalń. Kolejnym krokiem - jak mówił - powinno być porozumienie właściciela terenu, miejscowego samorządu oraz instytucji wsparcia biznesu (np. KSSE). Następny etap to wypracowanie koncepcji zagospodarowania i ścieżki finansowania oraz wybór zarządzającego projektem. Ważne - podkreślał Zabiegliński - by na tym etapie prac SRK nie miała presji, by wyrywkowo sprzedać najbardziej atrakcyjne fragmenty terenu, pozostawiając te trudne do zagospodarowania.

- Chcemy traktować tereny pogórnicze jako aktywo inwestycyjne, z którego zysk może pojawić się np. po 10 latach (...). Dlatego warto zastanowić się nad powołaniem funduszu inwestycyjnego terenów pogórniczych - mówił wiceprezes katowickiej strefy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.