Skomplikowana i kosztowna transformacja

fot: Krystian Krawczyk

URE podjął decyzję

fot: Krystian Krawczyk

Polscy politycy w l. 2013-2015 zbyt słabo angażowali się w prace nad kształtowaniem nowych priorytetów w nowej perspektywie finansowania Unii. W efekcie stracić możemy ogromne pieniądze i być zmuszeni z własnej kieszeni reformować energetykę. Dr Artur Bartoszewicz ze Szkoły Głównej Handlowej podkreśla, że Polska po 2004 r. jest największym beneficjentem polityki spójności Unii. Środki unijne były przeznaczane także na gospodarkę niskoemisyjną. Perspektywy nie są już jednak tak optymistyczne.

- Niepokoi ogromne zaniechanie z polskiej strony. W l. 2013-2015, kiedy Komisja Europejska prowadziła prace nad kształtowaniem nowych priorytetów w nowej perspektywie, Polska była pasywna. Niestety także dzisiaj słabo uczestniczymy w pracach zespołów roboczych. Nie zadbaliśmy o siebie. Raport Mario Montiego i potem kolejny Jeana Claude Junckera - uderzyły w dotychczasową politykę spójności. Dlatego pojawiły się propozycje zmian w budżecie, zmiana priorytetów, węższa dla nas przestrzeń do uzyskiwania korzyści. Straci na tym energetyka zawodowa – mówił dr Bartoszewicz podczas debaty Polskiej Agencji Prasowej pt. „Transformacja energetyczna UE” (23 września).

Podkreślił, że co prawda można stawiać wiatraki, ale trzeba się liczyć z występowaniem takich problemów, jakie latem pojawiły się w Wielkiej Brytanii.

- Czym będziemy stabilizować OZE? Jest dla mnie niezrozumiałe zaniechanie w dziedzinie energetyki jądrowej. Od 20 lat mamy problem z decyzją w sprawie budowy. U nas decyzje polityczne zawsze szły w kierunku ochrony miejsc pracy. Dzisiaj jednak Śląsk już wie i rozumie, że na samym węglu długo nie uciągniemy. Mamy absurdalną sytuację: uzależniamy się tak od rosyjskiej ropy, jak i od rosyjskiego węgla, bo tego nie naszego nie wystarcza na potrzeby energetyki i przemysłu – mówił podczas debaty dr Artur Bartoszewicz.

Przypomniał, że proces transformacji energetycznej jest skomplikowany, ale jeśli tego nie zrobimy to koszty zaniechania będą ogromne. Pojawi się problem z dostawami wody w miastach, susza. Do tego dochodzi zanieczyszczenie środowiska, wysoka skala śmiertelności, kwestie zdrowotne.

- Dzisiejsze Ministerstwo Energii sprząta po ogromnych zaniechaniach z okresu 20 lat. Oczekiwanie, że nagle coś się stanie i przejdziemy na zero emisji jest nieracjonalne i niebezpieczne. Trzeba ważyć koszty związane z zaniechaniem i zderzyć z kosztami koniecznymi do poniesienia. UE pomoże nam, ale w niewielkim stopniu. Chodzi o konkurencyjność naszej gospodarki, na której tak naprawdę nikomu nie zależy. Tu działa mechanizm konkurencyjności. Kiedy dyskutujemy o atomie, to pierwszym państwem, które się sprzeciwia budowie są Niemcy – podkreślał dr Bartoszewicz.

Jego zdaniem państwo może stworzyć system zachęt, włączyć pieniądze publiczne, ale przede wszystkim postawić na prywatnych inwestorów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Miłosz Motyka: Na stacjach nie zabraknie paliwa w związku ze wznowieniem pakietu CPN

Minister energii Miłosz Motyka zapewnił w piątek, że w związku ze wznowieniem części pakietu Ceny Paliwa Niżej, na polskich stacjach nie zabraknie paliwa. Dodał, że ze względu na dynamiczną sytuację na Bliskim Wschodzie nie da się obecnie określić, czy program zostanie wydłużony.

Rewolucja w polskim ciepłownictwie. Ponad 200 miliardów złotych i pożegnanie z węglem

Nowa Strategia Transformacji Ciepłownictwa do 2040 r. po raz pierwszy wyznacza kompleksowy kierunek rozwoju ciepłownictwa systemowego, tworząc ramy dla jego modernizacji, zwiększenia efektywności i wzmocnienia konkurencyjności. Do realizacji tych celów służą 32 konkretne działania wspierające transformację sektora.

W PG Silesia nadal bez wypłat. Część pracowników otrzymała zaliczki

Pracownicy działu produkcyjnego PG Silesia w Czechowicach-Dziedzicach otrzymali zaliczki na poczet zaległych wypłat – przekazał Tomasz Szpyrka, szef ZZ „Kadra” w czechowickiej kopalni.

Zamienią węgiel na biomasę. Transformacja energetyczna polskiej chemii

Qemetica, międzynarodowa grupa przemysłowa z polskim kapitałem, rozpoczęła realizację kluczowej inwestycji w ramach transformacji energetycznej swojego zakładu sodowego w Inowrocławiu. Spółka podpisała umowę na konwersję kotła węglowego na biomasę o wartości prawie 300 mln zł z konsorcjum Mostostal Zabrze Realizacje Przemysłowe i Sumitomo SHI FW.