Skok przez skórę, czyli tak na AGH młodych adeptów sztuki górniczej przyjmuje się do stanu górniczego

fot: Krystian Krawczyk

Barwną częścią obchodów Barbórki w Akademii Górniczo-Hutniczej jest tradycyjny skok przez skórę

fot: Krystian Krawczyk

+18 Zobacz galerię

Galeria
(21 zdjęć)

Jednym z najbarwniejszych elementów obchodów Barbórki, kultywowanym przez społeczność Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, jest tradycyjny skok przez skórę. Jest to symboliczne przyjęcie do stanu górniczego studentów - obecnie Wydziału Górnictwa i Geoinżynierii. Odbywa się w głównym holu po uroczystym posiedzeniu Senatu AGH.

Obok członków władz uczelni i Wydziału Górnictwa i Geoinżynierii gromadzi studentów i licznie przybyłych gości. Ceremoniał uświetniają występy Orkiestry Reprezentacyjnej AGH oraz Zespołu Pieśni i Tańca AGH „Krakus”.

Warto dodać, że Orkiestra latem tego roku zajęła pierwsze miejsce w kategorii koncertowej na Mistrzostwach Świata Orkiestr Dętych w Calgary w Kanadzie.

Zwyczaj ten został szczegółowo omówiony przez prof. Artura Bębna. Dokonał tego w książce „Górnicza lampa się pali”. Możemy się z niej m.in. dowiedzieć, że skok przez skórę jest tradycyjną uroczystością górniczą, podczas której młodych adeptów sztuki górniczej przyjmuje się do stanu górniczego. Kto miał prawo ją nosić skórę, nie mógł podlegać karom cielesnym, a nawet w żartach nie uchodziło górnika uderzyć po skórze.

Skóra górnicza nazywana była różnie: klapą, łatą, berledrą, flekiem, ledewerkiem, natylnikiem. Był to krótki skórzany fartuch, zazwyczaj trójkątny, przypasywany przez dawnych górników od pasa w dół w celu ochrony ubrania i ciała podczas siedzenia lub klęczenia przy pracy.

Zaś rytuał skoku przez skórę odbywa się wedle scenariusza polskich studentów w Leoben, „przepracowanego” w okresie międzywojennym w Stowarzyszeniu Studentów Akademii Górniczej, a od 1948 r. według projektu Bogdana Smyły, doskonalonego przez wieloletniego mistrza ceremonii prof. Witolda Żabickiego.

„W akcie uroczystego przyjęcia lisów (czyli fuksów) do stanu górniczego połączono pradawne zwyczaje zawodowe, w tym zwyczaje gwarków (cechowe) i studenckie. Przez skok i opasanie skórą górniczą adept stawał się „człowiekiem ze skórą”, przynależącym do stanu górniczego. Dołączeniu symbolicznego przekazania młodszym rocznikom sztandaru uczelni i ognia, to już piękne i wychowawcze elementy, później wprowadzone do tej podniosłej ceremonii” - czytamy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.