Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 061.70 USD (-0.44%)

Srebro

81.34 USD (-3.06%)

Ropa naftowa

103.14 USD (+1.44%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.72%)

Miedź

5.76 USD (-1.19%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 061.70 USD (-0.44%)

Srebro

81.34 USD (-3.06%)

Ropa naftowa

103.14 USD (+1.44%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.72%)

Miedź

5.76 USD (-1.19%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

Skoczek ma pełną swobodę wykonywania różnego rodzaju ewolucji, od salt po figury, a nawet tańce

fot: ARC

Marcin Chrzanowski z ruchu Halemba kopalni Ruda szybuje w przestworzach w ramach projektu „Dream Walker – w 80 skoków dookoła świata”. Na zdjęciu: skok z 80-metrowego gmachu Wydziału Nauk o Ziemi UŚ w Sosnowcu

fot: ARC

Marcin Chrzanowski to pierwszy polski górnik, który postanowił rzucić się na głowę z klifu Kjerag, wzniesienia położonego w Norwegii nad Lysefjordem. Szybował w dół dokładnie 424,8 m. To był jego najdłuższy swobodny lot w życiu. Ratownik z rudzkiej Halemby od kilku lat skacze na linie techniką dream jump. To dopiero jest adrenalina. Skoki na bungee to przy tym dziecinada. Liczy się bowiem długość swobodnego lotu. A ta w technice dream jump nie ma sobie na razie równych – potwierdzają miłośnicy tej dyscypliny.

Dream jump to opatentowana technika oddawania skoków z wysokości, z wykorzystaniem układu asekuracyjnego wykonanego z lin dynamicznych i tzw. bloczka. Uprząż znajduje się na wysokości klatki piersiowej skoczka, łącząc część biodrową z piersiową. Właśnie dzięki zastosowanemu układowi rozwieszenia lin możliwe jest maksymalne wydłużenie swobodnego spadania, nawet do 90 proc. wysokości obiektu, z którego oddawany jest skok. Musi być on oddany głową w dół – jest to podstawowy warunek poprawnego i bezpiecznego lotu. Poza tym długi, swobodny lot daje skoczkowi nieskończone możliwości wykonywania akrobacji powietrznych – salt lub gwiazd. Możliwe są również skoki wieloosobowe lub z różnego rodzaju przedmiotami.

W przypadku bungee długość swobodnego lotu nie przekracza zwykle 50 proc. wysokości obiektu. Co istotne, charakterystyczne silne szarpnięcie w momencie wyhamowania podczas skoku na bungee jest nieodczuwalne w przypadku techniki dream jump. A zatem skoczek nie nadwyręża zbytnio swego kręgosłupa. To dobra wiadomość dla tych, którzy mają z nim problemy i kochają adrenalinę. Komfort skoku też ma znaczenie.

– Na przykład w przypadku skoku oddanego z wysokości 60 m swobodny lot ma długość 40 m, zaś hamowanie zamyka się w 10 m. Zapas bezpieczeństwa wynosi 10 m nad ziemią. W bungee taki sam skok z wysokości 60 m, ma tylko 25 m swobodnego lotu, hamowanie to również 25 m przy zapasie bezpieczeństwa wynoszącym 10 m nad ziemią – porównuje Marcin Chrzanowski.

W Polsce mamy pięć obiektów, z których można oddawać skoki w technice dream jump. Są to sosnowiecka „Żyleta”, komin w Kostrzycy koło Karpacza, czyli wysoki na 100 m Giant Tower, stadion we Wrocławiu przy alei Śląskiej, Dream Tower w Głogowie i wreszcie Big Tower w Szczecinie, najwyższy na świecie punkt do wykonywania skoków dream jump. Ten 252-metrowy olbrzym to pamiątka po opuszczonej fabryce.

– Skok z tego ostatniego obiektu graniczy z szaleństwem. Skoczek ma pełną swobodę wykonywania różnego rodzaju ewolucji, od salt po figury, a nawet powietrzne tańce. Tam też trenowałem. A poza tym sporo czasu spędziłem w tunelu aerodynamicznym – opowiada ratownik z Halemby, uczestnik projektu „Dream Walker – w 80 skoków dookoła świata”. Zakłada on wykonywanie skoków na linach z najwyższych klifów i budowli na świecie.

Skok z klifu Kjerag, góry położonej w Norwegii nad fiordem Lysefjorden, z pewnością najdłużej zapadnie mu w pamięci.

– Mieszkaliśmy trzy dni wraz z szesnastoosobową grupą zapaleńców z różnych stron świata pod namiotami na ponad 900 m wzniesieniu, na terenie miejscowego parku narodowego. Wokół przepaść i niesamowite widoki. Jakiś czas czekaliśmy na dobrą, w miarę bezwietrzną pogodę. Podmuchy silniejszego wiatru, wiadomo, znoszą skoczka, a to nie służy jego bezpieczeństwu. Kilka razy trzeba było zejść z platformy, ale w końcu zapięli mnie w uprząż linową i padła komenda do skoku. Zamknąłem oczy i poszybowałem w dół niczym ptak. Nawet zapomniałem o tym, że przecież mam lęk wysokości. Dla mnie stanie nad przepaścią, przed skokiem, to są właśnie te największe emocje, że dech w piersiach zapiera – śmieje się Marcin.

To był najdłuższy swobodny lot skoczka z Halemby. Z wysokości 980 m liczył sobie 424,8 m.

– To jest doświadczenie, które trudno opisać słowami. Trzeba skoczyć, żeby odczuć na własnej skórze. Adrenalina jest niesamowita. Przez większość trwania lotu miałem otwarte oczy, bo wcześniej wolałem frunąć z zamkniętymi, i może tak już zostanie na przyszłość – wspomina.

Twórca dream jumpu, Tomasz Zieliński, pierwszy skok oddał w 1997 r. w Głogowie i to właśnie on kierował wyprawą na klif Kjerag. Pierwszy skok oddał Hiszpan Carlos Torija, za nim poszybowała cała reszta ekipy. Tym samym drużyna zamknęła zawody nowym rekordem świata w skokach techniką dream jump.

Norwegia była kolejnym przystankiem w ramach projektu „Dream Walker – w 80 skoków dookoła świata” po Francji, Hiszpanii, Norwegii, Grecji i Emiratach Arabskich.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śladami rodu Borsigów

Na terenie obecnego Zabrza potęgę przemysłową budowało niegdyś kilka rodów fabrykanckich. Jednym z nich byli Borsigowie, ród niemieckich przemysłowców, który odegrał kluczową rolę w industrializacji Śląska. Założycielem potęgi był August Borsig, twórca fabryk lokomotyw i zakładów przemysłowych (m.in. w Zabrzu/Biskupicach). Rodzina ta znacząco wpłynęła na krajobraz przemysłowy regionu, budując kopalnie i huty, a także inwestując w infrastrukturę społeczną. Pozostawili po sobie niemało pamiątek, w tym kopalnię Ludwik, osiedle patronackie Borsigwerk czy biskupicki zameczek. Historię rodu przypomniały Wrazidloki, zabierając nas w podróż po Biskupicach, a przy okazji po terenie dawnej kopalni.

Śląski hotel z prestiżowym wyróżnieniem kulinarnym

Ważne wyróżnienie kulinarne dla hotelu Złoty Groń z Istebnej. Zajął drugie miejsce w regionie i czwarte na południu kraju.

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego