Skawina: porozumienie w sprawie ograniczenia niskiej emisji

fot: Jarosław Galusek/ARC

Na szczęście na dworze coraz cieplej, więc i takie obrazki będziemy oglądać coraz rzadziej. Przynajmniej przez kilka miesięcy...

fot: Jarosław Galusek/ARC

Mieszkańcy Skawiny będą mogli podłączyć się do sieci ciepłowniczej MPEC Kraków. To pierwsza poza Krakowem gmina w aglomeracji krakowskiej, która zawarła umowę z dostawcą ciepła, pozwalającą na ograniczenie niskiej emisji.

Porozumienie podpisali w czwartek (22 czerwca) przedstawiciele Urzędu Miasta i Gminy w Skawinie, MPEC Kraków oraz elektrowni CEZ Skawina w obecności prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego.

- Program walki z zanieczyszczeniem powietrza w Krakowie musi się opierać nie tylko na tym, że my likwidujemy piece i podejmujemy działania dotyczącego tego problemu na terenie miasta. Zanieczyszczenia napływają także z sąsiednich gmin - mówił prezydent Jacek Majchrowski. Dodał, że Skawina jest pierwsza gminą aglomeracji, która zawarła porozumienie, ale ma nadzieję, że za nią pójdą kolejne samorządy.

Do sieci ciepłowniczej MPEC Kraków będą mogły zostać podłączone budynki położone nie dalej niż 80 metrów od istniejącej już w Skawinie infrastruktury. MPEC na swój koszt zainstaluje zainteresowanym węzeł cieplny, a elektrownia CEZ Skawina przyzna odbiorcom wsparcie finansowe do każdego zamówionego kilowata mocy cieplnej służącej do ogrzewania domów i podgrzewania wody użytkowej.

Według danych władz Skawiny z tej oferty będzie mogło skorzystać ok. 400 gospodarstw domowych i 12 podmiotów gospodarczych zlokalizowanych na terenach po dawnej hucie aluminium.

- Skawina aktywnie włącza się w walkę ze smogiem. Dzisiejsze porozumienie pomoże nam w realizacji tego programu - mówił burmistrz miasta i gminy Skawina Paweł Kolasa. - Smog nie ma granic. Dlatego bardzo się cieszę, że udało się współpracę CEZ Skawina z MPEC Kraków i miastem Kraków poszerzyć poza jego granice - mówił prezes zarządu CEZ Skawina S.A. Martin Hančar.

W latach 2002-16 MPEC Kraków przyczynił się do likwidacji ponad 4,2 tys. palenisk węglowych. W 2016 r. spółka w ramach Programu Ograniczenia Niskiej Emisji (PONE) podłączyła do sieci 76 obiektów, umożliwiając tym samym likwidację 758 palenisk węglowych. W tym roku zaplanowano wymianę instalacji w 75 budynkach (co odpowiada likwidacji 715 palenisk).

Od 2012 r. na podłączenia budynków do miejskiej sieci ciepłowniczej MPEC wydał 31 mln zł. - Mając na uwadze, że nieuchronnie zbliża się wrzesień 2019, w tym roku na realizację tych zadań zaplanowaliśmy 21 mln zł i dodatkowo - z zysku 26 mln zł - mówił prezes MPEC Kraków Jan Sady. Dodał, że MPEC ubiega się także o środki UE z programu "Infrastruktura i Środowisko", które pozwolą na realizację inwestycji o wartości 76 mln zł, z czego 34 mln zł to będą dotacje.

Od 1 września 2019 r. w Krakowie będzie obowiązywał zakaz używania paliw stałych - w tym węgla - do ogrzewania mieszkań.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?