Skarga nie wpływa na realizację wyroku arbitrażowego

fot: Maciej Dorosiński

Wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński podkreślił, że Program dla Śląska to największy program wsparcia, który do tej pory został przygotowany przez administrację rządową i będzie w najbliższych latach realizowany przy wsparciu różnych instytucji

fot: Maciej Dorosiński

- Wniesienie skargi przez Gazprom nie wpływa na realizacje wyroku arbitrażowego; obie strony mają obowiązek stosować nową formułę cenową - oświadczył we wtorek, 2 czerwca, szef PGNiG Jerzy Kwieciński. Według spółki, skarga trafiła do Sądu Apelacyjnego w Sztokholmie.

Polska spółka poinformowała we wtorek, że Gazprom złożył skargę na wyrok arbitrażu w sporze z PGNiG. Jak dodano, treść skargi Gazpromu nie jest spółce znana i nie została jeszcze jej formalnie doręczona. Zarząd polskiej firmy jednak "powziął informację" o złożeniu do Sądu Apelacyjnego w Sztokholmie skargi o uchylenie wyroku końcowego z 30 marca 2020 r., wydanego przez Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie w postępowaniu arbitrażowym z powództwa PGNiG przeciwko Gazpromowi.

"Wniesienie skargi przez Gazprom nie wpływa na realizację wyroku arbitrażowego, co oznacza, że obie strony mają obowiązek stosować nową formułę cenową" - napisał na Twitterze Kwieciński.

Z kolei we wtorkowym oświadczeniu spółka poinformowała, że "PGNiG będzie mogło szczegółowo ustosunkować się do treści wniosku po jego formalnym doręczeniu do spółki".

"Należy jednak podkreślić, że Sąd Apelacyjny w Sztokholmie bada zaskarżone postępowanie arbitrażowe jedynie pod względem proceduralnym i nie ma możliwości zmiany wyroku Arbitrażu w zakresie merytorycznym" - czytamy w oświadczeniu.

PGNiG przypomniało, że 30 marca 2020 roku Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie wydał wyrok, w którym uznał argumenty spółki i zmienił sposób ustalania ceny dostaw gazu w kontrakcie jamalskim. "Nowa formuła cenowa jest bezpośrednio i w istotny sposób powiązana z notowaniami gazu na rynkach zachodnioeuropejskich. Tym samym Trybunał potwierdził, że obowiązujące wcześniej w kontrakcie jamalskim ceny były nierynkowe" - wskazano.

30 marca 2020 r. PGNiG wygrało w arbitrażu spór z Gazpromem o ceny gazu w kontrakcie jamalskim. Na mocy wyroku trybunału w Sztokholmie nowa cena ma być naliczana od 1 listopada 2014 r. Polski koncern oszacował, że powinien odzyskać od Gazpromu ponad 6 mld zł nadpłaty i zapowiedział podjęcie kroków w tym kierunku.

Trybunał zmienił formułę naliczania ceny w kontrakcie jamalskim w ten sposób, że jest ona w znaczący sposób powiązana z cenami na rynku europejskim, znacznie bardziej rynkowa i zbliżona do ceny, po jakiej PGNiG sprzedaje gaz odbiorcom.

Miesiąc później PGNiG otrzymało od Gazpromu deklaracje stosowania się do nowych warunków cenowych kontaktu jamalskiego. Polska spółka dostała też korektę do faktury za zakup gazu za marzec 2020 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kupujemy mniej, inflacja w górę

Spożycie prywatne będzie rosło wolniej w 2026 r. niż w roku poprzednim - napisał ekonomista banku Credit Agricole Krystian Jaworski w komentarzu do danych GUS. Jako powód wskazał rosnącą inflację, która zmniejsza siłę nabywczą konsumentów.

Domański: Pakiet "Ceny Paliwa Niżej" zostanie prawdopodobnie przedłużony

Pakiet "Ceny Paliwa Niżej" zostanie prawdopodobnie przedłużony - poinformował minister finansów i gospodarki Andrzej Domański w poniedziałek podczas Forum Gospodarczego "Rzeczpospolitej".

Niebawem decyzja w sprawie drugiej jednostki FSRU. To kluczowe dla bezpieczeństwa

W najbliższych tygodniach zapadnie decyzja o ewentualnym zakontraktowaniu drugiej jednostki FSRU w Zatoce Gdańskiej. Decydujący będzie finał procedury "open season", badającej rynek - poinformował PAP prezes Gaz-Systemu Sławomir Hinc.

1751021169 sesja 26 06 2511

Pierończyk: Potrzebne decyzje polityczne ws. Huty Pokój Profile i Huty Pokój Konstrukcje

Prezydent Rudy Śląskiej Michał Pierończyk ocenił w poniedziałek, że po przygotowaniu rozwiązań dla spółek Huta Pokój Profile i Huta Pokój Konstrukcje, potrzebne są decyzje polityczne ws. ich wdrożenia. W Częstochowie wyszło w branży hutniczej, to w Rudzie Śląskiej też to jest możliwe - ocenił.