Skarb Państwa: ministrowie mają przyjrzeć się podległym spółkom

fot: Maciej Dorosiński

- Nigdy nie pozwolę, by polskie górnictwo zostało zniszczone - zadeklarowała w Jastrzębiu premier Beata Szydło

fot: Maciej Dorosiński

Premier Beata Szydło zaleciła ministrom, aby przyjrzeli się funkcjonowaniu podległych im spółek, przeanalizowali działalność zarządów - poinformował PAP we wtorek (20 września) rzecznik rządu Rafał Bochenek. We wtorek premier spotkała się z ministrami ws. audytu w spółkach Skarbu Państwa.

Spotkanie odbyło się przed południem w kancelarii premiera. Według Rafała Bochenka w spotkaniu mieli wziąć udział m.in.: wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki, minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk, minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk, minister finansów Paweł Szałamacha, minister energii Krzysztof Tchórzewski, minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel, wiceminister sportu Jarosław Stawiarski - w zastępstwie ministra sportu Witolda Bańki, a także szef Komitetu Stałego RM Henryk Kowalczyk, odpowiedzialny za koordynację likwidacji resortu skarbu państwa.

Jak poinformował PAP po spotkaniu rzecznik rządu, uczestniczył w nim również minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński.

- Zgodnie z jego pismem ministrowie zostali zobowiązani do przedstawienia informacji, o jakie prosił w przewidzianym terminie - zaznaczył Bochenek.

Mariusz Kamiński mówił w poniedziałek, że ministrowie mają przedstawić informacje dotyczące podległych im spółek; mają one wpłynąć do CBA na przełomie września i października. Chodzi w sumie o kilkadziesiąt spółek. W poniedziałek CBA rozpoczęło kontrole w pięciu strategicznych spółkach Skarbu Państwa; dotyczą one zawieranych umów. Spółki, w których ruszyła procedura kontrolna, to: PKN Orlen, Lotos, Azoty, KGHM i Polska Grupa Zbrojeniowa.

Według CBA kontrola dotyczy wydatków na PR, reklamę i doradztwo; ma objąć okres od 1 grudnia 2015 r.

W ub. tygodniu premier podjęła decyzję o odwołaniu Dawida Jackiewicza z funkcji Ministra Skarbu Państwa. MSP ma być zlikwidowane do końca roku. Premier poinformowała, że proces ten będzie nadzorował szef Komitetu Stałego RM Henryk Kowalczyk. W poniedziałek premier powołała posła PiS Macieja Małeckiego na sekretarza stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa. Małecki wspólnie z ministrem Henrykiem Kowalczykiem na doprowadzić do likwidacji resortu.

Lipcowa uchwała rządu zakładała, że proces likwidacji MSP zakończy się do końca tego roku, a do końca I kw. roku 2017 jego kompetencje zostaną przekazane nowemu podmiotowi, który będzie nadzorował spółki Skarbu Państwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.