Skarb musi rozwiązać konflikt wokół Enei

To nie związkowcy wstrzymali debiut Enei — przekonuje resort skarbu. Czy bez ich zgody puści spółkę na giełdę? - zastanawia się poniedziałkowy \"Puls Biznesu\".

Działacze związkowi z Enei świętowali niedawno zablokowanie giełdowego debiutu spółki. Tymczasem ministerstwo skarbu twardo obstaje przy biznesowym uzasadnieniu odłożenia oferty na jesień.

— Związkowcy nie wstrzymali oferty Enei. To była czysto biznesowa decyzja. Doszliśmy do wniosku, że należy poświęcić więcej czasu na zapoznanie ze spółką inwestorów zagranicznych. Przesunięcie debiutu oznacza, że Enea zaktualizuje sprawozdania finansowe, przedstawiając wyniki za kolejne półrocze — przekonuje Joanna Schmid, wiceminister skarbu odpowiedzialna za prywatyzacje giełdowe.

O niepodpisanym porozumieniu ze związkowcami nie chce się wypowiadać, bo to nie jej domena. Maciej Wewiór, rzecznik resortu, przyznaje, że związkowcy domagali się od ministra zobowiązania, którego nie chciał podjąć. Chodziło o gwarancję sprzedaży przez skarb państwa jednej akcji Enei w ciągu roku od debiutu (w celu odblokowania akcji pracowniczych). Gdyby do tego nie doszło, pracownicy mieliby otrzymać rekompensatę finansową. Dlaczego resort, który był zdeterminowany, by posłać Eneę na giełdę w planowanym wcześniej terminie, się nie zgodził?

— Takie porozumienie jest niepotrzebne. Związkowcy powołują się na przykład PGNiG, ale nie mają racji. W przypadku spółki gazowej istaniała rządowa strategia zakładająca, że nie będzie prywatyzacji. Żeby można było wydać akcje pracownicze, konieczna była zmiana tej strategii. W przypadku Enei sytuacja jest zupełnie inna. Związkowcy mogą być spokojni. Kiedy spółka będzie prywatyzowana, pracownicy dostaną akcje — mówi Maciej Wewiór.

Rzecznik dodaje, że do jesieni ministerstwo będzie przekonywać o tym związkowców. Co się stanie, jeśli do września nie przekona? Czy zaryzykuje konflikt i wbrew ich żądaniom wyśle spółkę na giełdę? Na to pytanie nie uzyskaliśmy odpowiedzi - podkreśla \"Puls Biznesu\".

Eksperci nie mają wątpliwości — oferta publiczna z konfliktem społecznym w tle to kiepski pomysł.

— Czwartkowa decyzja [o wstrzymaniu giełdowego debiutu - przyp. nettg.pl] to niedobry sygnał dla rynku, a zwłaszcza dla inwestorów zagranicznych, którzy nie do końca rozumieją polskie realia. Dlatego tę sprawę należy wyjaśnić i uporządkować w pierwszej kolejności — uważa Andrzej Głowacki, prezes poznańskiej firmy doradczej DGA.

Jego zdaniem, przykład Enei nie wróży dobrze przyszłym debiutom kolejnych grup energetycznych.

— Jeśli ta pierwsza oferta odbywa się w takich bólach, to co będzie z następnymi? — pyta Andrzej Głowacki.

Prezes DGA dodaje, że wielkie prywatyzacje w tej branży to warunek zbudowania konkurencyjnych relacji na rynku energii.

— To niedobrze dla rynku, że trzeba będzie czekać na to jeszcze co najmniej dwa miesiące — uważa ekspert

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.