Skamieniałości nadal odkrywane są w kopalniach miedzi, w miarę powstawania kolejnych wyrobisk

1666006308 kghm ryba

fot: KGHM to my

Drążąc podziemne wyrobiska w kopalniach miedzi górnicy z KGHM wypatrują także skamieniałych świadków z przeszłości swojej ziemi

fot: KGHM to my

Najprawdopodobniej 230 mln lat ma szkielet ryby znalezionej przez górników w ZG Lubin w Lubinie. Jej odcisk zachował się w skamielinie znalezionej w łupku miedzionośnym na głębokości ok. 640 m. Ma 25 cm.

Drążąc podziemne wyrobiska w kopalniach miedzi górnicy z KGHM wypatrują także skamieniałych świadków z przeszłości swojej ziemi. Do odkrycia ryby doszło w trakcie obrywki ręcznej. Po oddzieleniu warstwy łupka, o łacińskiej nazwie Peleoniscus Dermi okazała się w pełnej krasie. Zapadła decyzja o wycięciu bryły ze znaleziskiem i wywiezieniu jej na powierzchnię. Ryba tkwiła w litym bloku skalnym, konieczne było użycie piły tarczowej – informuje KGHM.

Ponad 200 mln lat temu na terenach Polski, w tym na terenie obecnego Zagłębia Miedziowego, rozciągało się Morze Cechsztyńskie, które miało powierzchnię 600 tys. km kw.  i sięgało obszarów Niemiec, Morza Północnego i Wielkiej Brytanii. Cofając się w czasie do tego okresu obszar kopalni ZG Lubin znajdował się wtedy w okolicy Zwrotnika Raka, a wschodnie brzegi Morza Cechsztyńskiego znajdowały się na krawędziach dzisiejszych Sudetów i Gór Świętokrzyskich. Nic więc dziwnego, że dziś pod ziemią znajdowane są fragmenty ryb, a także ślimaki i podobne do małży ramienionogi. Większość z nich trafia na półki w domach górników - pasjonatów takich znalezisk, którzy szukają ciekawostek z przeszłości Ziemi. Część można obejrzeć w kopalnianych gablotach. Na przykład liliowce, skamieniałości zwierzęce przypominające tulipana. Wspaniałe są ponadto odciski szkieletów ryb, ramienionogów, małżoraczków i różnych jednokomórkowych organizmów.

Skamieniałości nadal odkrywane są w kopalniach miedzi, w miarę powstawania kolejnych wyrobisk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śląska godka na liście UNESCO? Kohut: Nie ma rzeczy niemożliwych

Europoseł Łukasz Kohut w sprawie języka śląskiego nie dał rady drzwiami, więc wchodzi oknem i ogłasza podjęcie starań, których celem jest objęcie ślōnskij godki międzynarodową ochroną w ramach UNESCO. Przedstawia plan działań zmierzających do wpisania języka śląskiego na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, a następnie na Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości.

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.