Polski przemysł wydobywczy węgla kamiennego zamknie brak wykwalifikowanych rąk do pracy

fot: Kajetan Berezowski

W sztolni kopalni Janina uczniowie mają okazję poczuć się jak podczas prawdziwej szychty na dole kopalni

fot: Kajetan Berezowski

Jeśli spółki węglowe zrezygnują ze swych programów stypendialnych skierowanych do uczniów szkół branżowych i średnich, już za kilka lat wykwalifikowanych kadr do pracy w górnictwie może zabraknąć.

Efekty tegorocznej rekrutacji do klas górniczych są mizerne. W zasadzie żadna szkoła górnicza nie otworzyła klasy górniczej. Jedynie Centrum Kształcenia Ustawicznego w Wodzisławiu Śląskim przejęło klasę II ze zlikwidowanej szkoły w Radlinie. W sumie czternastu uczniów będzie pobierać naukę się w zawodzie górnik eksploatacji podziemnej w szkole branżowej i na tym koniec.

Skąd więc wezmą się przyszli górnicy? Z pewnością pewna część młodych ludzi, która wybrała naukę w kierunkach takich jak: mechatronika, mechanika, czy elektromechanika, zdecyduje się na podjęcie zatrudnienia w kopalniach. Trzeba będzie jednak czymś ich zachęcić. Na przykład stypendiami, chociażby od drugiej klasy.

Młodzi ludzie przyznają, że górnictwo kusi głównie możliwością stałego i pewnego zatrudnienia oraz stosunkowo dobrymi, jak na początek, płacami. Coraz więcej młodych ludzi postrzega jednak ten zawód jako niebezpieczny i z góry rezygnuje z zatrudnienia w górnictwie.

W Zespole Szkół Ogólnokształcących w Pawłowicach ostatnich sześciu uczniów w specjalnościach ściśle górniczych kształci się w klasie piątej. Dużym zainteresowaniem cieszą się za to zawody: elektryka, mechanika czy elektromechanika. I to właśnie uczniowie tych klas będą mogli ubiegać się o stypendia, ale pod warunkiem, że w kolejnych latach ufunduje takowe Jastrzębska Spółka Węglowa lub Polska Grupa Górnicza. Wszyscy mają taką nadzieję.

- Liczbę uczniów, którzy wybrali zawody elektryka, mechanika czy elektromechanika i tę drogę do ewentualnej pracy w górnictwie oceniałabym nawet na ponad stu – zaznacza Anna Jóźwik.

W Zespole Szkół Technicznych w Rybniku, która jeszcze kilka lat temu kształciła największa liczbę przyszłych górników, też liczą na stypendia z Polskiej Grupy Górniczej.

- Owszem, będziemy kształcić w zawodach okołogórniczych, chodzi o robotykę, automatykę czy mechanikę, ale uczniowie pytają o stypendia. Nie kryją, że są dla nich istotne w wyborze przyszłej pracy – wyjaśnia Małgorzata Kunka, wicedyrektorka szkoły.

W Bieruniu zainteresowanie górniczym fachem było śladowe. Zrezygnowano więc z otwierania klas górniczych.

- Nasza współpracą z ruchem Piast kopalni Piast-Ziemowit wciąż układa się bardzo dobrze, nic zatem nie stoi na przeszkodzie, aby absolwenci szkoły zasili w przeszłości górnicze załogi. Zawsze możemy umożliwić im odbywanie praktyk zawodowych – zapewniła Teresa Horst, dyrektorka ZSP w Bieruniu.

Jeśli Polska Grupa Górnicza w kolejnych latach utrzyma stypendia, to pewnie jeszcze znajdą się chętni do prac w kopalni.

Padło też zupełnie kształcenie dla LW Bogdanka.

- Zamieszanie wokół planów dalszego funkcjonowania kopalni zrobiło swoje. Jedyne co możemy zaoferować młodym ludziom, to pozaszkolne kształcenie w zakresie kwalifikacji GIW.02 - eksploatacja podziemna złóż oraz GIW.09 - organizacja i prowadzenie eksploatacji podziemnej złóż. Prócz tego przygotowujemy do pacy w zawodach: elektryk, mechanik, technik spawalnictwa, a także w kierunku technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej – wylicza Maria Jarmuł-Snopek, dyrektorka Zespołu Szkół Górniczych w Łęcznej.

A zatem zmierzch polskiego górnictwa daje o sobie znać również w szkolnictwie. Tak jak przepowiadano – polski przemysł wydobywczy węgla kamiennego zamknie brak wykwalifikowanych rąk do pracy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.