Silesia walczy o walcownię rur
Walcownia Rur Jedność (WRJ), najdłuższa, trwająca 28 lat, ale nieukończona inwestycja w Siemianowicach Śląskich, która pochłonęła ponad 0,5 mld zł państwowych pieniędzy, traci szanse na inwestora. 23 stycznia katowicki sąd gospodarczy ogłosił upadłość likwidacyjną. Do pracy przystąpił syndyk Jan Czyszczoń. Szykował WRJ na sprzedaż. Potencjalni inwestorzy mogli ją kupić bez długów. Zainteresowanie deklarowali Roman Karkosik, znany inwestor giełdowy, i rosyjski koncern TMK.
Teraz syndyk ma problem.
— Pełnomocnicy zarządu WRJ złożyli zażalenie na decyzję sądu w sprawie ogłosze- nia upadłości likwidacyjnej — mówi Jan Czyszczoń.
Syndyk WRJ liczy, że do połowy marca zapadną ostateczne decyzje. Sąd po zapoznaniu się z zażaleniem WRJ, wspieranym przez zarząd państwowego Towarzystwa Finansowego Silesia (TFS), może wniosek oddalić albo uwzględnić.
Z naszych informacji wynika, że TFS, które utopiło kilkaset milionów złotych w WRJ i zależne spółki zadaniowe — Walcownię Rur Silesia (WRS) i Ferex — domaga się ogłoszenia przez sąd upadłości likwidacyjnej z układem. Nowe rozwiązanie w prawie upadłościowym umożliwia przejęcie masy upadłościowej przez jednego z wierzycieli i spłatę pozostałych zgodnie z zawartym układem. Głównym rozgrywającym chce być TFS.
Zdaniem ekspertów, jeśli TFS przejmie WRJ i wystawi ją na sprzedaż, dla potencjalnego inwestora będzie to ryzykowna oferta. Chodzi o pomoc publiczną, z jakiej korzystała WRJ.