Silesia Miners: Bez szans na mistrzostwo

Ubiegły weekend przyniósł futbolistom Silesia Miners kolejną porażkę. Pogromcami „Górników” zostały „Jastrzębie” z Trójmiasta. To już szósta przegrana Minersów w tym sezonie, który można określić mianem rozczarowania. Ekipa ze Śląska miała wielki apetyt na obronę mistrzowskiego tytułu. Niestety boiskowa rzeczywistość brutalnie zweryfikowała plany „Górników”. Obecnie Minersi walczą o uratowanie honoru i o uniknięcie gry w barażach.

 

Niedzielna konfrontacja na stadionie Rozwoju miała dla Minersów pechowy przebieg. Górnicy dobrze zaczeli spotkanie bowiem zdobyli pierwsze punkty i prowadzili 3: 0. Autorem kopnięcia z 43 jardów był Artur Pleśniak. Prowadzenia nie udało się jednak utrzymać. Przyłożenie dla Jastrzębi zdobył Damian Bijan i w ten sposób goście schodzili na przerwę z prowadzeniem 7:3. Trzecia kwarta nie przyniosła zmian na tablicy wyników. Prawdziwym smaczkiem dla kibiców okazała się ostatnia odsłona spotkania. Mecze „Górników” i „Jastrzębi” zawsze obfitują w emocje i podobnie było tym razem. Minersi dzięki przyłożeniu Kajetana Kamińskiego wyszli na prowadzenie 10:7. Niestety dla „Górników” 35 sekund przed końcem spotkania Seahawks zagrali akcję na miarę triumfu. Autorem zwycięskich punktów był Damian Bijan. W ten sposób szansa na drugie zwycięstwo w sezonie 2010 przeszła „Górnikom” koło nosa.


Dzięki zwycięstwu „Jastrzębie” przeskoczyli na trzecie miejsce w tabeli, które gwarantuje grę w play-offach. Dla Minersów porażka oznacza definitywny koniec szans na obronę mistrzowskiego tytułu. Będą teraz walczyć o honor i uniknięcie baraży. Ostatnim rywalem jeszcze panujących Mistrzów Polski będzie ekipa Warsaw Eagles. Spotkanie odbędzie się 13 czerwca br. na stadionie katowickiego Rozwoju.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nocna Szychta z wąskotorówką w ostatni weekend wakacji

Już w piątek 28 sierpnia o 19:20 rozpocznie się Nocna Szychta, czyli wieczorno-nocna przejażdżka koleją wąskotorową. W ostatni weekend wakacji innych atrakcji, które przygotowały Górnośląskie Koleje Wąskotorowe też nie zabraknie.

Od Jana Wyżykowskiego do KGHM. Jak powstawało pierwsze polskie zagłębie miedziowe?

To był prawdziwy przełom. 23 marca 1957 roku cztery rdzenie wiertnicze z okolic Sieroszowic zmieniły los Dolnego Śląska i całej Polski – potwierdziły obecność chalkozynu i dały początek Legnicko‑Głogowskiemu Okręgowi Miedziowemu (LGOM) oraz KGHM Polska Miedź. W ciągu kilkunastu lat „z niczego” wyrosło wielkie zagłębie wydobywczo‑hutnicze.

Mija 46. rocznica rozpoczęcia strajku w kopalni Manifest Lipcowy. Pamiętasz jak to było?

Na Śląsku powstaje nowa, energetyczno-górnicza uczelnia – we wrześniu pierwsze zajęcia!

Na siedzibę uniwersytetu wybrano Radzionków, ponieważ – jak podkreślają organizatorzy - to miasto łączy w swojej historii zarówno energetykę, jak i górnictwo. Słynie ponadto z przysłowiowej, śląskiej gościnności.