Sierpień 80: Tusk przeciwko górnikom
fot: Bartłomiej Szopa
Zmieciemy z powierzchni ziemi każdy rząd, który będzie chciał odebrać górnikom wcześniejsze emerytury - ostrzega przewodniczący WZZ Sierpień 80 Bogusław Ziętek
fot: Bartłomiej Szopa
Leszek Balcerowicz i rząd PO-PSL są w rzekomym sporze, jeśli chodzi o Otwarte Fundusze Emerytalne. Ale w większości pozostałych kwestii dotyczących systemu emerytalnego są wyjątkowo zgodni. Jednym głosem mówią o konieczności wydłużenia pracy górnikom – głosi Wolny Związek Zawodowy Sierpień 80 w komunikacie nadesłanym do nettg.pl.
- Balcerowicz o potrzebie uderzenia w prawo do wcześniejszej emerytury dla osób pracujących pod ziemią mówił podczas słynnej ubiegłotygodniowej debaty z ministrem finansów, Jackiem Rostowskim. Kilka dni wcześniej to samo na łamach „Gazety Wyborczej” potwierdziła wypowiedź premiera Donalda Tuska. Obaj górnicze prawo do wcześniejszego odpoczynku zawodowego dla pracujących w skrajnie ciężkich i niebezpiecznych warunkach, nazywają w ohydny sposób przywilejami. Nazwanie prawa przywilejem jest wielką niegodziwością i przekłamaniem – czytamy w komunikacie związkowców.
- Tusk nie napisał wprost o tym, że odbierze górnikom możliwość przechodzenia na emerytury po 25 latach pracy, ale że po konsultacjach społecznych ze związkami zawodowymi „zracjonalizuje” emerytury górnicze. Jak wygląda dialog społeczny w Polsce i jak bardzo w poważaniu rząd ma zdanie związków zawodowych – wszyscy doskonale wiemy… Nie ma się co oszukiwać, bo i tak Tuskowa „racjonalizacja” oznacza z góry powzięty zamierzony zamiar uderzenia w górnicze prawa. Już do antygórniczej nagonki rzuciła się „Wyborcza”. Ta cytuje jednego z twórców reformy emerytalnej sprzed 12 lat. – Nie chodzi przecież o to, aby górników do 65. roku życia trzymać pod ziemią, lecz by przechodzili do innej pracy, zanim pojawią się skutki zdrowotne. Eksperci medycyny pracy stwierdzili, że człowiek bez uszczerbku na zdrowiu może pracować pod ziemią 15 lat. Nie można dopuścić do tego, aby ludzie tracili tam zdrowie, i do tego na koszt reszty społeczeństwa. A co potem? Górnikowi trzeba pomóc przejść do innej pracy – mówi na łamach tego dziennika prof. Marek Góra – napisano.
„To ich stara śpiewka, bzdurna fantazja, w którą na pewno sami nie wierzą. Rosnące bezrobocie na pewno pomoże ludziom, którzy pół życia przepracowali na kopalni na zdobycie zajęcia zarobkowego… No, ale jest zapowiedź pomocy w przekwalifikowaniu. Pamiętamy jeszcze jak to zrobiono ze stoczniowcami, gdzie posłano ich na kursy manicure i przeszkolono jak zostać fryzjerem psów. Zarobiła na tym firma senatora PO – Tomasza Misiaka. Bogusław Ziętek, przewodniczący WZZ Sierpień 80 ostrzega: – Zmieciemy z powierzchni ziemi każdy rząd, który będzie chciał odebrać górnikom wcześniejsze emerytury. Platforma Obywatelska prowokuje górników i górnicze związki zawodowe. A gniew na Śląsku rośnie, co było widać podczas ostatniej demonstracji w Katowicach. Hajerzy już szykują się „na Warszawę”. W bieżącym tygodniu ma dojść do spotkania górniczych związków i podjęcie ustaleń dotyczących dalszych protestów. Spokojnie nie będzie. – Jeśli zapadnie decyzja, to demonstracja z 18 marca w Katowicach była ostatnią na Śląsku – potwierdza przewodniczący Ziętek. Harmonogram akcji sprzeciwu ustalą też związki z poszczególnych spółek węglowych. Komitet Protestacyjno-Strajkowy Jastrzębskiej Spółki Węglowej będzie decydował o referendum strajkowym. Wznowienia rozmów z zarządem domaga się strona społeczna w Katowickim Holdingu Węglowym. W Kompanii Węglowej dali zarządowi czas na spełnienie roszczeń do 31 marca. W tych spółkach trwają spory zbiorowe. – Ale czuć atmosferę strajku powszechnego – wskazuje szef Sierpnia 80” - czytamy dalej w komunikacie.