Siemianowice Śląskie: Lokatorzy wrócili do mieszkań
Przypomnijmy, że sobotniej nocy, po gdzinie 22. zapadła się część ulicy PCK. Pękły rury wodne i kanalizacyjne, rozszczelniła się instalacja gazowa. Ewakuowano 40 osób. Sześcioro skorzystało z pomocy miasta i spędziło noc w kompleksie sportowym, pozostali przenocowali u rodziny i przyjaciół.
Dwupiętrowy blok przy ulicy PCK ma cztery klatki o numerach 10, 12, 14 i 16. Przed drzwiami asfaltowa uliczka z wąskim chodnikiem. Między 12 a 14 powstałp zapdlisko na 10 metrów szerokości i długości oraz pięć metrów głębokości. Wpadł do niej zaparkowany volkswagen.
W niedzielę wyciągnięto samochód i zasypano dziurę. Po południu lokatorzy wrócili do swoich mieszkań.
Do 2000 roku ul. PCK znajdowała się w obszarze nieistniejącej już kopalni „Siemianowice”. - Nie wiadomo, do kiedy wybierany był tam węgiel - mówi Edyta Tomaszewska, rzeczniczka Wojewódzkiego Urzędu Górniczego. Wiadomo natomiast, że bardzo płytko, 50 m pod powierzchnią.
Ostatnie deszcze mogły wymyć piasek i powstała luka. Volkswagen swoim ciężarem tylko przyspieszył katastrofę. W poniedziałek na terenie zasypanego zapadliska będą robione odwierty, żeby go zamulić.