Sieć przesyłowa jest gotowa na moc z pierwszych morskich farm wiatrowych

fot: Equinor / Polenergia

Morskie farmy wiatrowe na Bałtyku

fot: Equinor / Polenergia

30 grudnia Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) potwierdziły techniczną gotowość infrastruktury przesyłowej do przyjęcia mocy z morskich farm wiatrowych - poinformował we wtorek operator. Spółka podkreśliła, że wszystkie niezbędne do tego stacje i linie pomyślnie przeszły próby napięciowe.

“Nowa stacja Choczewo i rozbudowana stacja Żarnowiec oraz łącząca je linia 400 kV są gotowe do przesyłu energii z farm wiatrowych powstających na Bałtyku do odbiorców w głębi kraju“ - powiedział cytowany we wtorkowym komunikacie wiceprezes PSE Włodzimierz Mucha, odpowiedzialny za obszar realizacji inwestycji.

W informacji podano, że prace przygotowujące Krajowy System Elektroenergetyczny do przyjęcia mocy z morskich farm wiatrowych są prowadzone przez PSE na Pomorzu od 2019 roku.

“Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia wykonawca prac budowlanych na stacji Choczewo, konsorcjum firm SPIE Energy Poland i Elfeko, przeprowadził testy aparatury pierwotnej i wtórnej. Potwierdziły one, że obiekt technicznie jest gotowy do przyjęcia mocy z polskich wiatraków na Bałtyku“ - podkreślono.

PSE podały, że na budowanej od października 2024 r. linii 400 kV relacji Choczewo - Żarnowiec firma ElbudBis zawiesiła przewody fazowe i odgromowe, a w ostatnich dniach grudnia wykonała specjalistyczne pomiary potwierdzając gotowość linii do podania napięcia.

“Prace na stacji Żarnowiec w ostatnich miesiącach prowadziła spółka z grupy kapitałowej PSE - PSE Inwestycje. W połowie grudnia podłączono dwa nowe pola do szyn zbiorczych i przeprowadzono próby napięciowe, co oznacza, że stacja została przygotowana do podłączenia linii 400 kV, którą za kilka miesięcy z Choczewa popłynie pierwszy prąd z morskich wiatraków“ - podano w informacji.

Wskazano ponadto, że do czasu zakończenia wszystkich prac budowlanych i uzyskania pozwoleń na użytkowanie, infrastruktura przesyłowa i stacyjna pozostają w ruchu próbnym.

“PSE realizują na północy kraju jeden z największych programów inwestycyjnych w historii spółki. Na potrzeby wyprowadzenia mocy z odnawialnych źródeł energii (OZE) PSE budują dwie stacje elektroenergetyczne i ponad 250 kilometrów linii najwyższych napięć, a istniejąca infrastruktura jest modernizowana. W planach jest budowa kolejnych stacji i linii na potrzeby powstającej w regionie elektrowni jądrowej“ - podkreślono.

Obecnie w Polsce realizowanych jest 19 projektów morskich farm wiatrowych. Najbardziej zaawansowanym jest projekt Baltic Power. Jego pełna operacyjność jest przewidziana na 2026 r. Drugim w kolejności jest projekt morskiej farmy wiatrowej Baltica 2. Planowany termin rozpoczęcia eksploatacji jest zaplanowany na rok 2027.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne są operatorem systemu przesyłowego energii elektrycznej w Polsce. Spółka zarządza siecią przesyłową, w której skład wchodzą umożliwiające przesył energii na duże odległości linie najwyższych napięć 400 kV oraz 220 kV, o łącznej długości ponad 16 tysięcy kilometrów, oraz 110 stacji elektroenergetycznych służących do przetwarzania i rozdziału energii elektrycznej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.