Sesja na Wall Street zakończona spadkami

Poniedziałkowa (23 marca) sesja na Wall Street przyniosła kontynuację wzrostów z ubiegłego tygodnia, ale w samej końcówce do głosu doszli sprzedający akcje. Amerykańskim indeksom giełdowym pomaga osłabiający się dolar.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 0,06 proc., do 18.116,04 pkt.

S&P 500 stracił 0,17 proc. i wyniósł 2.104,42 pkt.

Nasdaq Comp. spadł o 0,31 proc. i wyniósł 5.010,97 pkt.

Indeksy giełdowe w USA znajdują się pobliżu swoich historycznych rekordów. W przypadku S&P 500 historyczne maksima w cenach zamknięcia znajdują się na poziomie 2,117 pkt i indeks osiągnął ten poziom na początku marca. W pobliżu swojego historycznego maksimum z 2000 r. na poziomie 5.048 pkt jest również technologiczny Nasdaq. Jak ocenił Cardillo te poziomy mogą stanowić istotne techniczne opory.

Indeks S&P 500 zakończył ubiegły tydzień wzrostem o 2,7 proc., a ceny amerykańskich akcji rosły po bardziej gołębim od oczekiwań komunikacie Fed, wydanym po zakończeniu marcowego posiedzenia.

Po ubiegłotygodniowym posiedzeniu Fed silnie osłabił się dolar. Słabszy dolar pomógł amerykańskim indeksom giełdowym, które wcześniej traciły w obawie o negatywne konsekwencje, jakie umacniająca się waluta będzie miała na zyskowność amerykańskich spółek.

Kurs EUR/USD kontynuował wzrosty w poniedziałek i w trakcie sesji przekroczył poziom na poziomie 1,09.

Poniedziałek przyniósł wystąpienia publiczne kilku członków Fed. Przewodniczący oddziału Fed z St. Louis Federal James Bullard, ocenił w poniedziałek, że istnieje duża różnica pomiędzy rynkowymi oczekiwaniami co do przyszłej wysokości stóp procentowych w USA oraz planami Fed. Jego zdaniem, może to prowadzić do dużej zmienności na rynkach finansowych.

Bullard w wywiadzie dla telewizji CNBC ocenił również, że umocnienie się dolara w ostatnich miesiącach wynika z bardzo agresywnej polityki Europejskiego Banku Centralnego raczej niż z przygotowań Fed do ewentualnej podwyżki stóp procentowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nasza gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne? Tak twierdzą analitycy

W II kwartale koniunktura w Polsce okazała się korzystna, a gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne - ocenili analitycy ING, podkreślając dynamiczny wzrost sprzedaży detalicznej. Ich zdaniem wzrost gospodarczy w tym roku sięgnie 3,4-proc., choć może być wyższy.

Szukasz pracy? Jelcz przyjmuje do fabryki w Raciborzu

Fabryka Jelcza, która powstaje na terenie po Rafako w Raciborzu, rekrutuje pracowników. Pracę znajdą osoby o różnych specjalizacjach.

FPE z Będzina z dużym kontraktem dla PSE. W grze setki milionów i tysiące kilometrów sieci

Fabryka Przewodów Energetycznych S.A. w Będzinie wchodzi w nowy etap rozwoju. Spółka należąca do Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) podpisała umowę ramową z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi S.A. na dostawy przewodów dla linii najwyższych napięć – poinformowała w środę, 22 lipca 2026 r., ARP. Kontrakt wpisuje się w największy w historii program inwestycyjny operatora systemu przesyłowego w Polsce.

Europa nie potrafi w upały. Zapłaci za to gospodarka

Rachunek dla Europy za upał dla gospodarki to setki miliardów euro strat. Jest najszybciej ocieplającym się kontynentem świata. Temperatury w regionie rosną około 2 razy szybciej niż średnia globalna i to zaczyna bezpośrednio uderzać w PKB, produktywność i stabilność finansów publicznych.