Serbia: Tragiczny wypadek autokaru, zginęło 6 osób
- O 6.30 rano w pobliżu serbskiej miejscowości Indija (między Belgradem, a Nowym Sadem) rozbił się polski autokar - powiedział nettg.pl Mirosław Drzyzga, dyrektor ds. pracy w kopalni Ziemowit w Lędzinach. - W autokarze było ponad 70 pasażerów a wśród nich 40 osób to pracownicy kopalni Ziemowit z rodzinami - dodał.
Uczestnicy wczasów zorganizowanych przez biuro In-Tour Beskidy wracali do domu z Bułgarii. Do wypadku doszło ok. godziny 6.30 rano, 50 km od granicy węgierskiej, gdy kierowca autobusu z nieustalonych dotąd przyczyn zjechał do rowu przy zjeździe z autostrady. Są zabici i ranni.
Dyrektor Drzyzga rozmawiał telefonicznie z jednym z pasażerów autokaru. Andrzej Zwoliński pracujący w kopalni Ziemowit zadzwonił ze szpitala w Suboticy i powiedział: - Ranni zostali rozwiezieni do trzech szpitali. W tej chwili lekarze operują poszkodowanych.
- Żaden z lekarzy w serbskich szpitalach nie chciał na razie mówić na temat rokowań rannych - dowiedzieliśmy się od dyrektora Drzyzgi.
Nieznana liczba ofiar
Ciągle docierają sprzeczne informacje o liczbie zabitych i rannych.
- Autobus znajduje się w rowie, to był piętrowy autokar. Nie znamy liczby poszkodowanych osób, ale według szczątkowych informacji przekazanych z Serbii zginąć mogło nawet 10 osób – powiedziała przedstawicielka organizatora wyjazdu biura In Tour Beskidy Teresa Ścibisz.
Józef Rzepka, przedstawiciel przewoźnika, firmy Moan z Rudy Śląskiej zdementował te informacje: - Na podstawie rozmów z kierowcami, którym nic się nie stało, wiemy o trzech ofiarach śmiertelnych.
Przewoźnik uściślił, że do wypadku doszło w pobliżu miejscowości Indija, miedzy Belgradem a Nowym Sadem.
Ambasador Maciej Szymański o godz 10 podał, że 14-letnia dziewczynka jest operowana w szpitalu w Belgradzie.
O godz. 11 rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Piotr Paszkowski podał z Belgradu, że w wypadku zginęło 6 osób, w tym czworo dzieci i dwoje dorosłych a 30 jest rannych.
Po południu serbskie MSW uściśliło, że 6 osób nie żyje - dwoje dzieci, jedna kobieta i trzech mężczyzn. Rannych jest 31 pasażerów. Według telewizji serbskiej 12 rannych znajduje się w stanie ciężkim.
Specjalne telefony
Kopalnia Ziemowit rano, jak tylko dowiedziano się o wypadku, wysłała do Serbii bus m.in. ze środkami medycznymi.
- W tej chwili zawiadamiamy rodziny uczestników wczasów w Bułgarii - powiedział nettg.pl Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej. - Organizujemy dla rodzin uczestników wypadku wyjazd na miejsce zdarzenia. Pojadą busami, autokarem lub polecą samolotem. Zapewniamy pomoc psychologa i uruchomiliśmy też specjalne numery telefonów, gdzie zainteresowani mogą uzyskać informacje.
Również MSZ uruchomiło specjlane telefony dla rodzin uczestników wycieczki.
Kompania Węglowa, Kopalnia Ziemowit: 0-32 216-70-42 w. 5680
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Warszawa: 0-22 523-98-93 oraz 0-22 523-97-18
Ambasada RP w Belgradzie: 00-38 11-120-65-318 oraz 0-38 11-120-65-310
Biuro In-Tour Beskidy poinformowało, że organizator i przewoźnik przygotowują autokar, by wysłać go po najmniej poszkodowanych pasażerów. Teresa Ścibsz z In-Tour Beskidy rozmawiała z pilotem wycieczki. Miał on przekazać, że przyczyną wypadku był prawdopodobnie błąd kierowcy. Ścibisz zaprzeczyła jakoby autokar był w złym stanie technicznym. Podkreśliła, że przed wyjazdem z Polski pojazd był sprawdzany przez policję. W pierwszych wypowiedziach przedstawicielka biura zapewniała jednak, że neoplan był nowy i miał tylko dwa lata. W rzeczywistości autokar miał 15 lat a w Polsce został zarejestrowany w 1996 roku. Komenda Powiatowa Policji w Bieruniu potwierdziła jednak, że przed wyjazdem doświadczeni funkcjonariusze sprawdzali stan techniczny autokaru i pojazd był sprawny.
W momencie wypadku autokar prowadził kierowca, który usiadł za kierownicą półtora godziny wcześniej. Według nieoficjalnych informacji, do wypadku doszło gdy poprosił on swojego zmiennika, by wyłączył światło wewnętrzne w autokarze. Piętrowy neoplan wypełniony 70 pasażerami przewrócił się na zjeździe autostrady i wpadł do rowu. Na zdjęciach pokazanych przez telewizję serbską widać, że zmiażdżone zostało szczególnie piętro pojazdu z tyłu po prawej stronie.
Czytaj też:
Kompania organizuje wyjazd rodzin poszkodowanych do Serbii
Tragedia w Serbii: Neoplan nie miał ważnych badań technicznych?
Wojewoda śląski koordynuje akcję pomocy dla ofiar w wypadku w Serbii