Damian Jonak może się wreszcie skoncentrować na konkretnym rywalu, z którym zmierzy się w trakcie „Diamond Boxing Night” w katowickim „Spodku”. Będzie nim Serb Vuk Mitić. Impreza odbędzie się 6 marca, zaś ulubieniec górników, jak mówi się o Jonaku będzie się bił o wakujący pas federacji EBA w kategorii półśredniej.
Serbski pięściarz ma 24 lata, a na koncie 10 zwycięstw, w tym 6 przez nokaut oraz 1 porażkę. – Mitić to nie jest kelner, jego metryczka robi na każdym wrażenie. Przegrał tylko jedną walkę, więc mamy z sobą coś wspólnego – przekazuje portalowi nettg.pl swoje opinie przed walką Jonak, który na zawodowych ringach także doznał tylko jednej porażki.
– Bardzo liczę na wsparcie śląskiej widowni, głównie kolegów z górniczej „Solidarności” i zwykłych górników. Jestem jednym z nich i wielokrotnie oni mi pomagali głośnym dopingiem podczas walk. Na pewno się na nich nie zawiodę. Teraz walczę w nowej grupie promotorskiej, u pana Andrzeja Grajewskiego i bardzo mi są potrzebne zwycięstwa, by stanąć do walki o pas mistrza świata. Na razie chodzi o mistrzostwo Europy – dodaje śląski pięściarz, wychowanek Szombierek Bytom. Jonak na każdym kroku podkreśla, że pracował w kopalni „Makoszowy” w Zabrzu, jak również to, że jest członkiem górniczej „Solidarności”.
Dodajmy, że na wspomnianej gali w „Spodku”, w której walką wieczoru będzie występ Jonaka, zobaczymy byłego pretendenta do tytułu mistrza świata federacji WBO, Macieja Zegana, młodzieżowego Mistrza Świata federacji WBC Mateusza Masternaka, brązowego medalistę Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie Wojciecha Bartnika, a także Mariusza Cendrowskiego.