Senat nie zgłosił poprawek do ustawy o budowie terminalu w Świnoujściu

Senat nie wprowadził w czwartek poprawek do ustawy o budowie terminalu gazu skroplonego (LNG) w Świnoujściu. Za przyjęciem ustawy głosowało 83 senatorów - wszyscy obecni.

24 kwietnia ustawę przyjął Sejm. Teraz trafi ona do podpisu prezydenta.

Celem ustawy jest powstanie na przełomie 2013 i 2014 roku terminalu LNG na polskim wybrzeżu, który umożliwi dywersyfikację dostaw gazu do naszego kraju. Ustawa wejdzie w życie z dniem ogłoszenia.

Ustawa przewiduje uproszczenie i skrócenie procedur administracyjnych związanych z przygotowaniem i realizacją inwestycji. Decyzje o ustaleniu lokalizacji dla inwestycji terminalu oraz inwestycji towarzyszących będą wydawać wojewodowie, niezależnie od istniejących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.

Ustawa wprowadza też ułatwienia przy wykorzystywaniu pieniędzy unijnych na realizację tej inwestycji. Finansowanie projektu ma pochodzić ze środków własnych inwestorów oraz z budżetu państwa.

Terminal w Świnoujściu ma pozwolić na odbiór ok. 2,5 mld m sześc. gazu LNG rocznie od 2014 roku.

Budowie terminalu będą towarzyszyć inne inwestycje, m.in. gazociągi przesyłowe oraz podziemne magazyny gazu. Inwestycje związane z terminalem będą realizowane przez: Urząd Morski w Szczecinie, Zarząd Portów Morskich Szczecin i Świnoujście, Operatora Gazociągów Przesyłowych \"Gaz-System\" oraz spółkę \"Polskie LNG\".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.