Senat chce, by na walkę ze smogiem przeznaczać rocznie przynajmniej 0,5 proc. PKB

fot: Krystian Krawczyk

Samorządowcy postulują m.in. pilne uruchomienie Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków i stworzenie powiatowych ekspozytur wojewódzkich funduszy ochrony środowiska

fot: Krystian Krawczyk

Państwo miałoby corocznie przeznaczać minimum 0,5 proc. PKB na walkę ze smogiem - przewiduje projekt noweli Prawa ochrony środowiska, który poparł w czwartek, 25 marca, Senat. Projekt przewiduje m.in. stworzenie Funduszu Ochrony Powietrza.

Za przyjęciem projektu i tym samym za wniesieniem go do Sejmu głosowało 50, przeciw było 46.

Projekt noweli Prawa ochrony środowiska był inicjatywą senatorów KO. Jego celem jest zwiększenie skuteczności walki z zanieczyszczeniami powietrza, tzw. niską emisją.

Projektowana ustawa ma na celu poprawę jakości powietrza na terenie kraju, przewidując wprowadzenie szeregu systemowych rozwiązań prawnych, organizacyjnych i finansowych (...) Ponadto proponowana nowelizacja przewiduje pomoc finansową dla gospodarstw domowych związaną z ponoszeniem wyższych kosztów ogrzewania niskoemisyjnego - czytamy w uzasadnieniu projektu.

Jednym z głównych założeń jest to, że na szeroko rozumiane działania antysmogowe rocznie państwo przeznaczałoby nie mniej niż 0,5 proc. PKB. Dla zapewnienia Polakom bezpiecznego dla ich zdrowia czystego powietrza konieczne są znaczące nakłady finansowe. Nie mogą one jednak zależeć od bieżącej koniunktury politycznej. Dlatego też niezbędne w tym zakresie są regulacje rangi ustawowej, które zapewnią skuteczność przyjętych rozwiązań - podkreślono w uzasadnieniu.

Nowe przepisy zakładają m.in. utworzenie Funduszu Ochrony Powietrza, który miałby działać w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Projekt podnosi też rangę Krajowego Programu Ochrony Powietrza, który miałby być przyjmowany przez rząd. KPOP miałby też wyznaczać cele i kierunki w kwestii wymiany źródeł ciepła, w tym podłączania do sieci ciepłowniczych, zwieszenie efektywności energetycznej, czy zastosowania OZE w szczególności na poziomie obywatela.

Zgodnie z projektem załącznikiem do KPOP byłby plan finansowy, który określałby środki jakie w danym roku płynęłyby na walkę ze smogiem.

Projekt zakłada również przekształcenie gminnych planów zaopatrzenia w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe w akty prawa miejscowego. Plany miałby zawierać m.in. pełną inwentaryzację źródeł ciepła z terenu gminy i docelowy stan jakości powietrza z listą koniecznych inwestycji. Nowe przepisy miałyby również wprowadzić rozwiązania wspierające osoby o niskich dochodach, które są zagrożone ubóstwem energetycznym, jeżeli podejmą działania mające na celu zastosowanie niskoemisyjnych źródeł ogrzewania.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.