Seminarium w WUG: Powrót do katastrofy w „Szczygłowicach”

fot: KW

Do zawalenia się szybu w kopalni „Szczygłowice” doprowadziły zaniedbania osób odpowiedzialnych za eksploatację - wynika z ustaleń WUG

fot: KW

Katastrofie w kopalni ,,Szczygłowice poświecono wtorkowe spotkanie w Wyższym Urzędzie Górniczym. Wzięli w nim udział kierownicy działu robót górniczych.

Zaprezentowano wyniki prac komisji powołanej przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego dla zbadania przyczyn i okoliczności uszkodzenia obudowy szybu wentylacyjnego oraz katastrofy budowlanej do których doszło 4 września 2008 roku w kopalni \"Szczygłowice\" w Knurowie. Omówiono również przebieg akcji ratowniczej. Przestawiono także propozycje działań zmierzających do zapobieżenia podobnym zdarzeniom w przyszłości.

Przypomnijmy: 4 września ubiegłego roku nad ranem nastąpiło zawalenie się szybu wentylacyjnego V w kopalni ,,Szczygłowice\". W następstwie tej katastrofy budowlanej zniszczeniu uległy: obudowa szybu, budynki powierzchniowe, w tym wieża szybowa i stacja wentylatorów głównych. Na powierzchni powstał lej zapadliskowy.

Katastrofa wywołała zakłócenia w przewietrzaniu dwóch kopalń - ,,Szczygłowic\" i ,,Knurowa\". Odwrócenie kierunku przepływów powietrza w części wyrobisk i wzrost zagrożenia metanowego spowodowały wycofanie z zagrożonych rejonów 442 pracowników w kopalni ,,Szczygłowice\" i 97 dalszych w ,,Knurowie\".

Dwa miesiące temu podczas konferencji prasowej, Mirosław Koziura, wiceprezes Wyższego Urzędu Górniczego, a zarazem przewodniczący komisji powiedział: - Do uszkodzenia obudowy szybu wentylacyjnego V w kopalni ,,Szczygłowice\" i katastrofy budowlanej przyczyniła się nieprawidłowa praca osób odpowiedzialnych za jego eksploatację, polegająca na tolerowaniu niewłaściwego stanu obudowy oraz zaniechaniu wzmacniających ją prac remontowych.

Przyczyną zawalenia się szybu było uszkodzenie obudowy na głębokości 61-67 m. Zostało spowodowane prowadzeniem intensywnej, wielokrotnej, nierównomiernej eksploatacji w sąsiedztwie filaru ochronnego - chociaż nie w samym filarze - w następstwie której doszło do pogorszenia warunków hydrogeologicznych i geologiczno-inżynierskich wokół niego – mówił Mirosław Koziura.

Zaniedbywane były też bieżące prace remontowe obudowy szybu, mimo że cztery ekspertyzy specjalistów (z lat 1998-2008) wskazywały na pogorszony stan obudowy i konieczność natychmiastowych napraw. Od roku 2004 proces degradacji obudowy był coraz intensywniejszy - wyjaśniał przewodniczący komisji.

Raport komisji trafił do prokuratury. Odrębne dochodzenie prowadzi zarazem Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach. Dotąd przesłuchano 25 świadków. Także i jego orzeczenie znajdzie się w prokuraturze, która również prowadzi w tej sprawie własne postępowanie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Podcaster”. Zbrodnia w Katowicach

Na wydawniczym rynku jest już najnowsza powieść Magdaleny Majcher. To „Podcaster”, którego akcja dzieje się w Katowicach w grudniu 2025 roku. Jeśli czytelnik pochodzi z tego miasta, będzie swobodnie podążał ścieżkami głównych bohaterów.

W 2035 roku w miksie nadal będzie węgiel

Rozmowa z Grzegorzem Onichimowskim, prezesem Polskich Sieci Elektroenergetycznych

Beskidy: W poniedziałek ruszy przegląd górskich kolei na Żar i Czantorię

W poniedziałek rozpoczną się przeglądy techniczne kolei: linowo-terenowej na Żar w Międzybrodziu Żywieckim, a także kanapowej na Czantorię w Ustroniu, z której turyści będą mogli jednak korzystać w weekendy – podali ich właściciele. Nie działa też wyciąg na Mosorny Groń w Zawoi.

Tragedia na nocnej szychcie. Jeden pośpiech i błąd na torach kosztowały górnika życie