Sektorowi hydroenergetycznemu już dzisiaj grozi bankructwo

fot: Materiały prasowe

Jedyna zapora na Wiśle funkcjonuje w tej chwili we Włocławku i również jest własnością Energi...

fot: Materiały prasowe

Nowe prawo wodne może znacznie podwyższyć koszty działalności polskiego przemysłu, rolnictwa i energetyki wodnej. Branża ostrzega, że jego uchwalenie w proponowanym kształcie mogłoby doprowadzić do likwidacji aż 400 obiektów hydroenergetycznych.

Prawo jest implementacją unijnych przepisów, ale Niemcy pokazali, że można je wdrożyć bez szkody dla gospodarki.

- Polska została zobowiązana do implementacji Ramowej Dyrektywy Wodnej do naszego Prawa wodnego. W tej chwili Ministerstwo Środowiska przygotowało projekt prawa wodnego, który jest w naszym przekonaniu bardzo niekorzystny dla naszego kraju - przekonuje Mieczysław Koch, wiceprezes Stowarzyszenia Energii Odnawialnej. - Projekt ten wywołuje niepokój wśród użytkowników wód, w tym przedsiębiorców związanych z hydroenergetyką. Minister środowiska chce wprowadzić nową opłatę dotyczącą użytkowania wód podpowierzchniowych i napowierzchniowych. Uderzy to bardzo mocno w polskie rolnictwo, w polski przemysł, również w hydroenergetykę.

Projekt ustawy wniesiony przez Ministerstwo Środowiska znajduje się obecnie na etapie prac w Komitecie Stałym Rady Ministrów.

Jak wyjaśnia Koch, sprzeciw branży budzi nacisk na osiągnięcie celów środowiskowych kosztem polityki gospodarowania wodami oraz fakt, że reforma nie uwzględnia żadnych planów rozwoju w obszarze gospodarczego wykorzystania wód.

- Sektorowi hydroenergetycznemu już dzisiaj grozi bankructwo, co wynika z likwidacji wsparcia wynikającego z ustawy OZE. Jednocześnie ponosi znaczące koszty związane zarówno z opłatami za użytkowanie gruntów pokrytych wodami płynącymi oraz opłatami za użytkowanie urządzeń hydrotechnicznych będących własnością Skarbu Państwa, jak i pośrednio poprzez ponoszenie kosztów usług świadczonych na rzecz Skarbu Państwa, a obejmujących np. usługi związane z utrzymaniem koryt rzek w obrębie oddziaływania elektrowni oraz utrzymywaniem państwowych urządzeń hydrotechnicznych, przy których elektrownie zazwyczaj funkcjonują. Wprowadzenie nowej opłaty zakończy się na pewno podwyżką cen energii i wyłączeniem obiektów hydroenergetycznych. To zagrożenie dla ok. 400 obiektów hydroenergetycznych.

Koch podkreśla, że choć prawo wodne wdraża w Polsce unijną dyrektywę ramową, to nie niesie to obowiązku wprowadzenia dodatkowych opłat za pobór wód na potrzeby energetyki wodnej. W projekcie założeń ustawy Prawo wodne zawarta została zapowiedź, że propozycje zmian w zakresie opłat za wodę w Polsce będą uzależnione od rozstrzygnięcia Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie skargi Komisji Europejskiej przeciwko Niemcom (sprawa C-525/12).

W uzasadnieniu projektu ustawy nie zaktualizowano informacji na temat wyroku Trybunału w tej sprawie z dnia 11 września 2014 r. Trybunał oddalił skargę Komisji, tym samym pozostawiając państwom członkowskim decyzję co do zasadności wprowadzania opłat za wodę wykorzystywaną do produkcji energii w elektrowniach wodnych.

- To daje nam przykład, że nie powinniśmy tego prawa procedować w kierunku, który dzisiaj proponuje Ministerstwo Środowiska - przekonuje Koch. - Debata jest potrzebna, żeby pokazać przede wszystkim zagrożenia, jakie niesie nowa ustawa, i przekonać autorów projektu do tego, abyśmy poszli ścieżką niemiecką. Nie wszystkich te opłaty dodatkowe muszą obowiązywać, szczególnie, jeżeli chodzi o sektor hydroenergetyczny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Są postępowania wyjaśniające, dotyczące praktyk największych bukmacherów

Prezes UOKiK prowadzi postępowania wyjaśniające, dotyczące praktyk największych bukmacherów - poinformował w poniedziałek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dodał, że sprawdza, czy firmy te nie stosują rozwiązań, które mogą nakłaniać konsumentów m.in. do częstszej gry.

Ministerstwo Energii o transformacji górnictwa: „Z poszanowaniem pracowników i regionów”

Transformacja górnictwa musi być prowadzona odpowiedzialnie - z poszanowaniem pracowników, mieszkańców i regionów, które przez dziesięciolecia rozwijały się wokół sektora wydobywczego – podkreślają w Ministerstwie Energii podsumowując pierwszy rok działalności resortu.

Była huta cynku, będzie osiedle mieszkaniowe

Na terenie dawnej huty cynku w Katowicach powstanie nowa dzielnica. Ekologiczne osiedle wybudowane zostanie w miejscu, gdzie prowadziły działalność przemysłową Zakłady Metalurgiczne Silesia. Właśnie zakończyły się konsultacje społeczne na temat tego, jak ma wyglądać ten fragment Katowic.

Nowe obwodnice w Śląskiem. GDDKiA prowadzi i planuje inwestycje za setki milionów złotych

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad kontynuuje budowę obwodnic w województwie śląskim. Najbardziej zaawansowane są prace przy obejściach Kroczyc i Pradeł, trwa także budowa drugiego etapu obwodnicy Poręby i Zawiercia. W przetargu pozostaje ponad 13-kilometrowa obwodnica Szczekocin i Goleniów, a dla kolejnych tras prowadzone są prace przygotowawcze.