Sektor motoryzacyjny w Polsce sprzedał w ubiegłym roku za 83,2 mld zł

W 2009 roku wartość produkcji sprzedanej sektora motoryzacyjnego w Polsce wyniosła 83,2 mld zł i była o 11,8 proc. mniejsza w stosunku do roku 2008.

Dane te zawiera ogłoszony w czwartek w Warszawie najnowszy Raport Branży Motoryzacyjnej, przygotowany przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM), zespół ekspertów z Baker&McKenzie oraz firmę doradczą KPMG.

Chociaż ostatnie miesiące roku ubiegłego przyniosły ożywienie, a produkcja sprzedana tego sektora przekroczyła poziom z 2008 roku, można mieć obawy co do kontynuacji tej pozytywnej tendencji w przyszłości - czytamy w raporcie.

Jedną z przyczyn jest wątpliwa przyszłość programów pomocowych dla branży motoryzacyjnej. Na wprowadzenie takich programów zdecydowały się rządy trzynastu unijnych państw. Zachęcały one do złomowania starych aut i zakupu nowych, przy dopłatach wynoszących od 750 do 6500 euro. Miało to bezpośrednie przełożenie na sytuację w naszym kraju: w 2009 roku blisko co szósty sprzedany samochód osobowy został kupiony przez klienta z zagranicy. Miało to znaczący wpływ na sprzedaż nowych aut w naszym kraju.

Teraz, gdy sytuacja na europejskich i światowych rynkach jest niestabilna, polski sektor motoryzacyjny potrzebuje odpowiedzialnych decyzji ze strony władz państwa, a także idących za nimi uregulowań prawnych - apelują twórcy raportu. Jednym ze sposobów na zminimalizowanie negatywnych skutków spadku eksportu jest pobudzenie popytu wewnętrznego - na przykład poprzez zastąpienie akcyzy podatkiem uzależnionym od parametrów ekologicznych, czy też uregulowanie przepisów dotyczących możliwości odliczania VAT od pojazdów firmowych.

Według Jakuba Farysia, prezesa PZPM, wprowadzenie takich rozwiązań zwiększy liczbę nowszych, bezpiecznych i ekologicznych samochodów na naszych jezdniach i przyczyni się do rozwoju przedsiębiorstw.

Przyszłość polskiego sektora motoryzacyjnego zależeć będzie również od tego, czy uda się utrzymać istniejące fabryki i czy Polska będzie skutecznie konkurować z innymi krajami o nowe inwestycje. Nasz kraj jest bardzo dobrze postrzegany przez światowe koncerny motoryzacyjne. W globalnym badaniu 200 przedstawicieli kadry kierowniczej firm motoryzacyjnych, przeprowadzonym przez KPMG w 2010 roku, Polska została uznana za drugi po Ukrainie najbardziej perspektywiczny rynek pod względem inwestycji motoryzacyjnych w Europie Środkowej i Wschodniej. Jednak w ostatnich latach Polsce nie udało się przyciągnąć żadnej nowej inwestycji producentów samochodów.

W tej sytuacji dalszy rozwój sektora zależeć będzie głównie od inwestycji producentów części i podzespołów motoryzacyjnych, którzy, na szczęście, zapowiadają kolejne projekty inwestycyjne. Do końca 2009 roku firmy motoryzacyjne zainwestowały w specjalnych strefach ekonomicznych 17,5 mld zł, co stanowi 26 proc. łącznych nakładów inwestycyjnych w SSE.

Branża motoryzacyjna jest jednym z większych pracodawców w polskim przemyśle, a także jednym z liderów eksportu. Dlatego tworzenie dobrego klimatu inwestycyjnego powinno być priorytetem polityki gospodarczej - czytamy w raporcie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.

Chorzów: Częściowo przywrócono ruch samochodów pod estakadą

Częściowo przywrócono ruch samochodów pod zamkniętą estakadą - poinformował w środę Urząd Miejski w Chorzowie. To efekt zakończenia części robót naprawczych.