Sejm: Zakład musi informować społeczeństwo o ryzyku awarii

Szef zakładu przemysłowego, w którym istnieje duże ryzyko awarii, musi co najmniej raz na pięć lat informować społeczeństwo o sposobie postępowania w przypadku jej wystąpienia - wynika z przyjętej w piątek przez Sejm noweli.

Zmiany w ustawach Prawo ochrony środowiska oraz o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym polegają na dostosowaniu polskiego prawa do unijnego. Jeden z nowych przepisów zakłada, że informacje o potencjalnych zagrożeniach zakład może udostępnić na swojej stronie internetowej, ogłosić w swojej siedzibie lub też może poinformować o tym gminę, na której terenie się znajduje.

W przypadku planowanej budowy zakładów o zwiększonym ryzyku wystąpienia awarii, przepisy nakładają na wójta, burmistrza lub prezydenta miasta obowiązek zasięgnięcia w tej sprawie opinii właściwego organu Państwowej Straży Pożarnej i Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska. Taka opinia musi być także uzyskana w przypadku np. modernizacji zakładu. Chodzi m.in. o zakłady chemiczne, azotowe, rafinerie itp.

Wprowadzona została ponadto definicja "składowania substancji niebezpiecznych", przez którą rozumie się substancje niebezpieczne, pozostające pod nadzorem zakładu lub przechowywane na jego terenie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.