Sejm: zajmą się projektem dot. ochrony warstwy ozonowej

fot: ARC

Trudno dziś mówić o dokładnych kosztach tego przedsięwzięcia, bo obecnie projekt ten znajduje się w tzw. stadium wykonalności, czy wstępnych założeń do budowy i wystrzelenia polskiego satelity w przestrzeń kosmiczną...

fot: ARC

Zmniejszenie emisji do atmosfery fluorowanych gazów cieplarnianych i substancji zubożających warstwę ozonową - to cel projektu ustawy o substancjach zubożających warstwę ozonową oraz o niektórych fluorowanych gazach cieplarnianych, którym w tym tygodniu zajmie się Sejm.

Projekt dostosowuje polskie prawo do ustawodawstwa UE; KE skierowała do Trybunału Sprawiedliwości sprawę przeciwko Polsce z powodu niewdrożenia jeszcze tych przepisów - przypomniała w rozmowie z PAP posłanka sprawozdawczyni projektu Grażyna Ciemniak (PO).

Ciemniak dodała, że celem ustawy jest ograniczenie emisji do atmosfery substancji zubożających warstwę ozonową oraz tzw. F-gazów w "trosce o zdrowie i środowisko". - Organicznie emisji tych substancji ma też wpływ na zmiany klimatyczne - podkreśliła.

Fluorowane gazy cieplarniane (substancje tzw. HFC, PFC i SF6) są stosowane jako czynniki chłodnicze, środki spieniające i gaśnicze, gazy pędne w aerozolach oraz rozpuszczalniki. Z kolei gazy niszczące warstwę ozonową to freony i halony; ich stosowanie np. w lodówkach jest jednak obecnie coraz rzadsze.

Posłanka dodała, że ustawa dotyczyć będzie wielu tysięcy przedsiębiorców, firm czy instytucji publicznych, które korzystają z urządzeń chłodniczych, klimatyzacyjnych, systemów ochrony przeciwpożarowej, zawierających powyżej 3 kg substancji mającymi w składzie z F-gazy, czy substancje zubożające warstwę ozonową (SZWO).

Nowe przepisy będą określać system certyfikatów dla osób oraz przedsiębiorstw pracujących z takimi gazami i substancjami. Ma to dotyczyć m.in. operatorów i serwisantów urządzeń chłodniczych i klimatyzacyjnych zawierających F-gazy lub SZWO, operatorów systemów przeciwpożarowych wyposażonych w te gazy, osób fizycznych wykonujących czynności wymagające zaświadczenia w zakresie odzysku F-gazów z systemów klimatyzacji samochodowej, producentów różnych pianek, aerozoli, środków gaśniczych, urządzeń chłodniczych i klimatyzacyjnych.

Ustawa wymagać będzie prowadzenia kontroli szczelności urządzeń, szkoleń i zaświadczeń, odpowiednich etykiet opisujących produkt, jak i sprawozdań dotyczących wykonywanych czynności.

Projektowane przepisy regulują też kwestie sprawozdawczości w odniesieniu do substancji zubożających warstwę ozonową oraz fluorowanych gazów cieplarnianych. Na firmy stosujące te gazy albo przywożące oraz wywożące je z Polski nałożono obowiązek przekazywania w formie elektronicznej rocznych sprawozdań do Instytutu Chemii Przemysłowej w Warszawie.

Kontrolę przestrzegania ustawy i rozporządzeń wspólnotowych sprawować będą organy Inspekcji Ochrony Środowiska, Państwowej Straży Pożarnej, a także - w określonych przypadkach - Minister Obrony Narodowej lub organy przez niego wskazane.

Projekt zakłada też, że w przypadkach naruszeń przepisów wspólnotowych i krajowych będą stosowane kary pieniężne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.