Sejm: za znakowaniem żywności jako produktu polskiego

fot: Andrzej Bęben/ARC

W przypadku produktów przetworzonych, znak będzie można użyć, jeśli wyprodukowano je z rodzimych składników i w Polsce

fot: Andrzej Bęben/ARC

Jeżeli dany artykuł rolno-spożywczy powstał w Polsce i z rodzimych składników, to producenci będą mogli je oznaczyć jako "produkt polski" - stanowi uchwalona przez Sejm nowela ustawy. W jego składzie takiego produktu nie będzie mogło być też więcej niż 25 proc. surowców z importu. W piątek (4 listopada) za uchwaleniem noweli ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych zagłosowało 395 posłów, 14 było przeciw, a 22 się wstrzymało.

Teraz ustawa trafi do Senatu. Posłowie odrzucili wcześniej dwie poprawki, jakie do projektu noweli zaproponowali posłowie Kukiz'15. Wnioskodawcy proponowali, aby oznaczeniem "produkt polski" mogły się posługiwać wyłącznie polskie firmy, a także, by dopuszczalna ilość składników niepochodzących z naszego kraju w przetworzonym produkcie wynosiła maksymalnie 10 proc., a nie 25 proc.

Klub Kukiz'15 zwracał uwagę, że ustawa budzi wątpliwości, ponieważ takiego znaku będą mogły używać firmy z zagranicznym kapitałem.

Zgodnie z uchwaloną nowelą etykietą "produkt polski" będzie można znakować nieprzetworzony artykuł rolno-spożywczych, jeżeli powstał on na terytorium RP. W przypadku mięsa trzeba będzie wskazać, że zwierzęta urodziły się w Polsce, oraz chów i ubój nastąpiły w naszym kraju.

Z kolei, w przypadku produktów przetworzonych, znak będzie można użyć, jeśli wyprodukowano je z rodzimych składników i w Polsce. Dopuszczone jednak będzie użycie importowanych surowców, jeśli nie będą one przekraczały 25 proc. masy finalnego produktu, z zastrzeżeniem, że nie występują lub nie można ich wytworzyć w Polsce.

Prawidłowość stosowania takiej informacji będzie podlegała kontroli Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.
Podczas drugiego czytania w Sejmie wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki przekonywał, że obecnie wielu producentów stosuje różne nawiązania do np. polskiej flagi, co może wprowadzać konsumentów w błąd. "My dajemy możliwość dobrowolnego znakowania, ale z drugiej strony zakazujemy znakowania w taki sposób, który powoduje zafałszowanie" - podkreślił.

Bogucki dodał, że jeśli Inspekcja wykaże nieprawidłowości w stosowaniu oznakowania "produkt polski" będzie mogła nałożyć karę na przedsiębiorcę sięgającą 10 proc. jego przychodów.

Obecne przepisy nie regulują znakowania żywności, jeśli chodzi o informację dotyczącą kraju pochodzenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.