Sejm za skróceniem kadencji obecnych władz TVP i PR

fot: Krystian Krawczyk

Czteroletnia kadencja obecnego zarządu TVP ustawowo dobiega końca 8 maja

fot: Krystian Krawczyk

Sejm uchwalił w środę (30 grudnia) nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji, która zakłada m.in. wygaśnięcie mandatów dotychczasowych członków zarządów i rad nadzorczych Telewizji Polskiej oraz Polskiego Radia.

Za uchwaleniem noweli głosowało 232 posłów, 152 było przeciw, a 34 wstrzymało się od głosu.

Sejm zaakceptował poprawki zgłoszone do projektu przez klub PiS. Jedna z nich zobowiązuje ministra skarbu państwa do dostosowania statutów Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i regionalnych rozgłośni Polskiego Radia do przepisów nowelizacji oraz stwierdza nieważność tych przepisów statutów mediów, które są sprzeczne z nowelizacją.

Izba odrzuciła wszystkie wnioski mniejszości, które w większości dotyczyły wykreślenia z projektu poszczególnych przepisów, lub wydłużenia jej okresu vacatio legis. Wcześniej Sejm nie poparł wniosku PSL o odrzucenie nowych przepisów w całości.

Jak zaznaczyła reprezentująca wnioskodawców projektu posłanka Barbara Bubula (PiS), nowelizacja dotyczy władzy KRRiT nad spółkami publicznej radiofonii i telewizji, która - według posłanki - nie realizuje "konstytucyjnych zasad przypisanych temu organowi".

- Sprawa wypełniania przez ten organ konstytucyjnych zadań, takich jak dbanie o wolność słowa, prawo do informacji pozostawiała bardzo wiele do życzenia. Przez ostatnie lata wolność słowa, czyli możliwość dostępu znacznej większości społeczeństwa do wyrażania swojej opinii, była w znacznym stopniu ograniczona, o ile nie uniemożliwiona. W związku z tym przyjęcie projektu i wyłączenie bezpośredniego nadzoru KRRiT w postaci wyłaniania przez nią władz mediów jest uzasadnione - dodała Bubula.

Podkreśliła też, że kwestię dostępu do informacji próbowała przedstawić w swoim raporcie, którego wygłaszanie zostało przerwane przez wicemarszałek Sejmu Małgorzatę Kidawę-Błońską (PO).

Rozwiązania przyjęte w nowelizacji krytykowała z kolei posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO).

- Dlaczego ustrojowa zmiana dotycząca mediów publicznych, która eliminuje wpływ konstytucyjnego organu, jakim jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, ogranicza kompetencje rad nadzorczych, które przecież będą funkcjonować, póki te media są w formach spółek? Dlaczego całkowite obniżenie kwalifikacji osób, które mogą sprawować funkcje kierownicze, zlikwidowanie konkursów, wyeliminowanie z procesu wyłaniania władz mediów środowisk akademickich, jest ustawą poselską, a nie rządową. Czyżby rząd bał się odpowiedzialności za to zdemolowanie mediów? - pytała Śledzińska-Katarasińska.

Posłanka PO pytała też, dlaczego w nowelizacji nie pojawia się ani razu minister kultury, a wszystko zostało oddane w ręce ministra skarbu.

- Nie wiemy, czy nowym członkom zarządu są w ogóle potrzebne jakieś kwalifikacje, czy są wobec nich jakieś wymogi? To zupełnie skandaliczna historia, w której nie ma kryteriów odwołania członka zarządu - mówiła Śledzińska-Katarasińska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiceminister Gołota: RAFAKO to dziś wielki projekt inwestycyjny

Czy pracownicy śląskiego przemysłu mogą znaleźć pracę w zbrojeniówce? M. in. o tym rozmawialiśmy z wiceministrem aktywów państwowych, Konradem Gołotą. 

Najbardziej we wrześniu podrożały słodycze, tłuszcze nadal tańsze niż rok temu

Spośród 17 kategorii produktów najbardziej we wrześniu podrożały słodycze i desery - średnio o 6,7 proc. rok do roku - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Największe obniżki w ujęciu rocznym kolejny miesiąc z rzędu dotyczyły tłuszczów - tym razem ich ceny spadły o 8,1 proc.

Kiedyś te lokomotywy woziły węgiel, teraz trafiły do sprzedaży

PKP Cargo sprzedało 106 z 337 lokomotyw wyłączonych z eksploatacji za łączną kwotę 26,4 mln zł netto - poinformowała spółka w poniedziałkowym raporcie giełdowym. Środki mają wesprzeć realizację działań restrukturyzacyjnych przewidzianych w planie naprawczym.

Konflikt na Bliskim Wschodzie ma ograniczony wpływ na polską gospodarkę

Dane o produkcji przemysłowej, budowlano-montażowej oraz wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw wskazują m.in. na ograniczony wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na polską gospodarkę - ocenił starszy ekonomista Credit Agricole Krystian Jaworski, komentując wtorkowe dane GUS.