Sejm uchwalił ustawę o rynku kryptoaktywów po raz trzeci
Sejm w piątek po raz trzeci uchwalił ustawę o rynku kryptoaktywów, która zakłada, że Komisja Nadzoru Finansowego będzie sprawować nadzór nad tym rynkiem. Dwie poprzednie rządowe ustawy w tej sprawie zostały zawetowane przez prezydenta Karola Nawrockiego.
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Sejm RP
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Sejm w piątek po raz trzeci uchwalił ustawę o rynku kryptoaktywów, która zakłada, że Komisja Nadzoru Finansowego będzie sprawować nadzór nad tym rynkiem. Dwie poprzednie rządowe ustawy w tej sprawie zostały zawetowane przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Za uchwaleniem ustawy głosowało 241 posłów, 200 było przeciw; nikt nie wstrzymał się od głosu. Teraz ustawa trafi do Senatu. W trakcie środowych prac sejmowej Komisji Finansów Publicznych zdecydowano o uznaniu projektu rządowego za wiodący. Tym samym prace nad innymi propozycjami, tj. prezydenta, Polski 2050 i Konfederacji, nie były kontynuowane.
Uchwalona w piątek rządowa ustawa jest trzecią próbą regulacji rynku kryptoaktywów; dwie poprzednie rządowe ustawy zawetował prezydent Karol Nawrocki, argumentując, że to nadregulacja, a wprowadzone rozwiązania mogłyby wypchnąć polskie firmy z branży za granicę.
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański przed głosowaniem w Sejmie podkreślił, że rządowa ustawa w sposób efektywny reguluje rynek kryptoaktywów. - (To) ustawa, dzięki której oszczędzających, inwestujących na tym rynku będzie można otoczyć takim samym poziomem ochrony, jak inwestujących na innych rynkach finansowych - stwierdził. - W tej izbie musimy zawsze stać po stronie Polaków, a nie po stronie oszustów, bandytów i naciągaczy; po stronie oszczędzających, a nie tych, którzy chcą ich brutalnie okraść - powiedział minister.
Zdaniem Domańskiego, projekt Prawa i Sprawiedliwości, zakazujący działalności z zakresu kryptoaktywów, złożony 11 maja, to "Himalaje hipokryzji". - Czy za każdym razem, gdy zorientujecie się, że jesteście po uszy w bagnie afery, gdy usłyszycie, że pomiędzy waszymi ławami słychać szum płynących kryptosrebrników, (to) będziecie chcieli zgasić cały sektor gospodarki? - pytał minister.
Jak dodał szef MF, prezydent krytykując poprzednio ustawę przygotowaną przez rząd "mówił, że jest ona przeregulowana, za długa". - Po czym po pięciu miesiącach złożył projekt zwyczajnie dłuższy, który ogranicza kary, ogranicza możliwości działania Komisji Nadzoru Finansowego, ogranicza możliwość chronienia Polaków - powiedział minister finansów.
Rządowa ustawa zawiera jedną poprawkę kancelarii prezydenta, zgodnie z którą Komisja Nadzoru Finansowego we współpracy z ministrem finansów miałaby co roku sporządzać i publikować w Biuletynie Informacji Publicznej raporty o funkcjonowaniu rynku kryptoaktywów.
Poparcia nie uzyskały inne propozycje kancelarii prezydenta, dotyczące m.in. wprowadzenia dodatkowej kontroli sądowej działań nadzorczych KNF, skrócenia maksymalnego terminu, na jaki KNF może wydłużyć okres blokady rachunku lub wstrzymania transakcji (z 6 do 3 miesięcy), czy wprowadzenia dodatkowej odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wyrządzone blokadą rachunku wykonaną z naruszeniem prawa.
Celem ustawy jest zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation), które ma uregulować rynek kryptoaktywów. Na mocy przepisów Komisja Nadzoru Finansowego ma sprawować nadzór nad tym rynkiem. Mogłaby ona m.in. blokować rachunki pieniężne lub kryptoaktywów lub wstrzymywać określone transakcje na 96 godzin, choć może to zostać przedłużone. Rząd chce, aby wydłużenie blokady nie mogło przekroczyć 6 miesięcy.
Przepisy zakładają, że stawka maksymalnej opłaty pobieranej od emitentów tokenów działających na rynku kryptoaktywów na rzecz KNF za sprawowanie nadzoru nad tym rynkiem ma wynieść 0,5 proc. Z kolei opłata uiszczana przez dostawców usług w zakresie kryptoaktywów miałaby nie przekraczać 0,4 proc.