Sejm: przyjęto poprawki do ustawy o odpadach wydobywczych

fot: Maciej Dorosiński

W głosowaniu dotyczącym ustawy budżetowej brało udział 433 posłów, 233 było za, 200 przeciw, żaden z parlamentarzystów nie wstrzymał się od głosu.

fot: Maciej Dorosiński

Posłowie w piątek (16 listopada) przyjęli senackie poprawki do nowelizacji ustawy o odpadach wydobywczych oraz innych ustaw. Nowe prawo ma dostosować polskie przepisy do unijnych i zapobiec karom za brak wdrożenia dyrektywy.

Dwie poprawki Senatu miały charakter redakcyjny, a dwie merytoryczny. Jedna z nich wyłącza spod reżimu ustawy o odpadach wydobywczych, tzw. nadkład ziemny lub skalny usuwany znad złoża w celu umożliwienia wydobycia kopaliny. Druga poprawka ma zapewnić posiadaczom odpadów czas na dostosowanie prowadzonej przez nich działalności do zmieniającego się prawa. Ustawa przewiduje, że będą to trzy miesiące od dnia wejścia w życie nowych przepisów.

Nowelizacja ustawy o odpadach wydobywczych implementuje przepisy m.in. dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2006/21/WE z marca 2006 roku. Komisja Europejska w 2010 roku wystosowała pismo wzywające Polskę do prawidłowego wdrożenia dyrektywy, a w październiku 2011 roku wszczęła procedurę w tej sprawie.

Nowelizacja zmienia m.in. brzmienie definicji obiektów unieszkodliwiania odpadów wydobywczych, które mają być przeznaczone do składowania tych odpadów m.in. w formie stałej, ciekłej, w roztworze lub zawiesinie, z wyjątkiem wyrobisk górniczych. Sprecyzowane zostały także cele i zakres programu gospodarowania odpadami wydobywczymi i zasady dotyczące funkcjonowania obiektów unieszkodliwiających odpady wydobywcze.

Ustawa przewiduje odstępstwa od obowiązku pomiaru poziomu i składu wód podziemnych czy też obowiązku wykonywania takich badań - w decyzji zatwierdzającej program gospodarowania odpadami wydobywczymi. Właściwy organ będzie mógł odstąpić od obowiązku prowadzenia pomiaru poziomu i składu wód podziemnych, jeżeli z załączonej do wniosku dokumentacji hydrogeologicznej wynikać będzie brak konieczności takiego monitoringu. Podobnie będzie w przypadku, jeśli na składowisko trafią odpady wydobywcze zaliczone do odpadów tzw. obojętnych, niestanowiących zagrożenia dla gleby, wód podziemnych oraz wód powierzchniowych.

Nowelizacja przewiduje prowadzenie konsultacji społecznych na etapie postępowania dot. wydania zezwolenia na prowadzenie "obiektu unieszkodliwiania obiektów wydobywczych". Konsultacje będą również przeprowadzane w przypadku zmiany zezwolenia.

Nowe prawo zmienia przepisy pięciu innych ustaw: Prawa ochrony środowiska, Prawa wodnego, ustawy o odpadach, o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków oraz o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie.

Teraz ustawa trafi do podpisu prezydenta.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.