Sejm: projekt usprawniający walkę UOKiK z kartelami

fot: Maciej Dorosiński

W głosowaniu wzięło udział 431 posłów. Za odrzuceniem projektu opowiedziało się 221, przeciwko 209, a jeden wstrzymał się od głosu

fot: Maciej Dorosiński

Przedsiębiorca sam będzie mógł się zwrócić do UOKiK o dobrowolne poddanie się karze w postępowaniu antymonopolowym; będzie wówczas mógł liczyć na 10-proc. obniżkę kary - taką zmianę w rządowym projekcie, którym w tym tygodniu zajmie się Sejm, rekomenduje komisja gospodarki.

W wersji rządowej projektu nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz Kodeksu postępowania cywilnego - którego drugie czytanie odbędzie się w środę w Sejmie - do dobrowolnego poddania się karze przez przedsiębiorcę w postępowaniu antymonopolowym mogłoby dojść tylko na wniosek prezesa UOKiK. Sejmowa komisja gospodarki zaproponowała, by możliwe było to również na wniosek samego przedsiębiorcy. Jak powiedział PAP sprawozdawca sejmowej komisji Tadeusz Aziewicz (PO) rozwiązanie takie postulowało środowisko przedsiębiorców.

Dobrowolne poddanie się karze - zakłada projekt - oznaczałoby, że firma nie będzie mogła składać odwołania do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów od decyzji UOKiK o ukaraniu. Przedsiębiorca będzie mógł jednak odstąpić od procedury dobrowolnego poddania się karze na każdym jej etapie.

Dobrowolne poddanie się karze byłoby nową procedurą, niezależną od już istniejącego programu łagodzenia kar - tzw. leniency. Na program ten składają się regulacje pozwalające na odstąpienie od nałożenia kary finansowej lub jej obniżenie w stosunku do tego przedsiębiorcy, który podjął współpracę z urzędem antymonopolowym i przedstawił dowody na istnienie niedozwolonego porozumienia ograniczającego konkurencję.

Zdaniem UOKiK obniżka kary przy dobrowolnym się jej poddaniu nie może być większa niż zaproponowane w projekcie 10 proc., gdyż wówczas mniej atrakcyjny stałby się program leniency, który ma pomagać w wykrywaniu zmów cenowych.

Ekspert prawny Business Centre Club Radosław Płonka pozytywnie ocenił możliwość dobrowolnego poddanie się karze w sprawach antymonopolowych. Jego zdaniem jednak obniżka kary "jedynie o 10 proc. prawdopodobnie spowoduje, że instytucja ta będzie stosowana w przypadkach ewidentnych naruszeń". Tymczasem - jak ocenił - intencją ustawodawcy było raczej zachęcenie przedsiębiorców do przyznania się do nieuczciwych praktyk rynkowych w sprawach mniej oczywistych.

Ponadto w projekcie proponuje się, aby za ograniczanie konkurencji na rynku odpowiadali, oprócz firm jako takich, także ich szefowie. Maksymalna kara pieniężna dla osób fizycznych miałaby wynosić 2 mln zł. Prawo do nakładania na "osobę zarządzającą" kary za dopuszczenie do naruszenia przez firmę zasad konkurencji, miałby prezes UOKiK.

To rozwiązanie może, zdaniem Radosława Płonki, budzić kontrowersje. - Przewiduje bowiem oprócz zwiększenia wysokości kar nakładanych na przedsiębiorstwa, zupełnie nową instytucję, jaką jest kara grzywny do 2 mln zł dla osób zarządzających przedsiębiorstwami, które umyślnie weszły w porozumienie kartelowe - powiedział ekspert. Według niego, "ustawowa definicja osoby zarządzającej stanowi katalog otwarty, co będzie powodować wątpliwości interpretacyjne".

W projekcie proponuje się również nowe rozwiązania mające chronić konsumentów. Jak mówił Aziewicz, zgodnie z projektowanymi przepisami prezes UOKiK będzie mógł także ostrzegać klientów np. przed reklamami wprowadzającymi ich w błąd jeszcze w toku prowadzonego postępowania antymonopolowego. Ostrzeżenia mają być wydawane przez prezesa UOKiK w formie postanowienia. Przedsiębiorca to postanowienie będzie mógł zaskarżyć, jednak to nie wstrzyma jego wykonania do momentu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd. Według Aziewicza pozwoli to "na efektywniejsze ostrzeganie konsumentów o występujących choćby potencjalnie zagrożeniach na rynku".

Przyszła ustawa ma ponadto uprościć i skrócić procedury dotyczące połączeń firm. Projekt wprowadza dwuetapową procedurę rozpatrywania przez UOKiK wniosków, w przypadku skomplikowanych koncentracji oraz skraca czas trwania postępowań w sprawie tzw. prostych koncentracji. Obecnie we wszystkich przypadkach stosuje się jedną procedurę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.