Sejm: o rozwoju w Polsce energetyki jądrowej

fot: Krystian Krawczyk

W Sejmie przedstawiana została informacja nt. planów budowy w Polsce elektrowni jądrowych. Wnioskował o nią klub poselski Ruchu Palikota (RP)

fot: Krystian Krawczyk

Energetyka jądrowa pozwoli zaspokoić w przyszłości rosnące zapotrzebowanie Polski na energię elektryczną - mówiła w czwartek 26 lipca w Sejmie wiceminister gospodarki Hanna Trojanowska. Nie zgadzają się z nią posłowie Ruchu Palikota, którzy chcą inwestycji w źródła odnawialne.

W Sejmie przedstawiana została informacja nt. planów budowy w Polsce elektrowni jądrowych. Wnioskował o nią klub poselski Ruchu Palikota (RP).

O tym, że inwestycja w energetykę jądrowa jest dla Polski nieopłacalna, mówił Krzysztof Kłosowski (RP). Jego zdaniem Polska powinna zrezygnować z energetyki atomowej i przeznaczyć zaoszczędzone pieniądze na rozwój odnawialnych źródeł energii (OZE).

- Koszt produkcji energii z elektrowni jądrowej jest niemal dwukrotnie wyższy, niż koszt energii uzyskiwanej z paliw kopalnych, nawet jeśli uwzględnimy koszty zakupu uprawnień do emisji CO2 - powiedział. Dodał, że koszt inwestycji w energetykę jądrową to poziom 5,4 mld euro za 1 tys. MW.

- Takie wyliczenia podaje agencja Moody's. Czy my naprawdę chcemy wydać prawie 90 mld zł, czyli tyle, ile kosztowało Polskę zorganizowanie Euro 2012, na budowę elektrowni atomowej. Koszt ten w przyszłości nadal będzie rósł. (...) Czyni to całe przedsięwzięcie nieopłacalnym - mówił.

Dodał, że wysokie są również koszty składowania odpadów promieniotwórczych oraz zamknięcia elektrowni za kilkadziesiąt lat.

Kłosowski pytał też m.in., czy informacje o tym, że b. minister skarbu Aleksander Grad zarabia, jako prezes spółki PGE EJ1 (spółka celowa, która odpowiada za przygotowanie, budowę pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce - PAP) 110 tys. zł miesięcznie, jest prawdziwa.

- Czy (były) minister Grad, słynny likwidator polskich stoczni, został wysłany do likwidacji polskiego programu atomowego, czy po to, aby przygotować spółki powiązane z energetyką jądrową, żeby stały się swoistego rodzaju Elewarrem, tylko że dla innej opcji politycznej? - pytał.

Wiceminister gospodarki, pełnomocniczka rządu ds. polskiej energetyki jądrowej Hanna Trojanowska przekonywała, że Polska potrzebuje energetyki jądrowej.

- Rozwój gospodarczy kraju, rozwój cywilizacyjny, postępujący wzrost zamożności mieszkańców, są ściśle skorelowane ze wzrostem zapotrzebowania na energię elektryczną. (...)Choć węgiel pozostanie jeszcze przez wiele dekad istotnym, czy najistotniejszym paliwem dla energetyki, to warto mieć na uwadze, że potencjał źródeł odnawialnych, mimo wspierania ich rozwoju przez państwo, nie gwarantuje tego, że będą one stanowić alternatywę czy substytut dla dużej energetyki systemowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.