Sejm: komisja za obniżeniem kar dla emitentów i inwestorów

fot: Maciej Dorosiński

W głosowaniu wzięło udział 431 posłów. Za odrzuceniem projektu opowiedziało się 221, przeciwko 209, a jeden wstrzymał się od głosu

fot: Maciej Dorosiński

Sejmowa komisja finansów publicznych opowiedziała się w środę (24 lutego) za obniżeniem kar przewidzianych w rządowej noweli ustaw regulujących funkcjonowanie rynku finansowego. Ministerstwo finansów zgodziło się nawet na ośmiokrotne obniżenie niektórych sankcji.

Komisja zarekomendowała przyjęcie z poprawkami projektu nowelizacji ustawy o funduszach inwestycyjnych i o ofercie publicznej. Wcześniej pracowała nad nimi specjalna podkomisja finansów publicznych.

Wiesław Janczyk (PiS) poinformował przedstawiając sprawozdanie podkomisji, że zmiany mają na celu wdrożenie dyrektyw unijnych. Wyjaśnił, że to regulacje dotyczące funkcjonowania rynku kapitałowego m.in. w zakresie TFI, nadzoru, sankcji. Podkreślił, że zmiany mają też w założeniach poprawić przejrzystość inwestowania, sprawozdawczości i audytu.

Janczyk mówił, że podczas prac podkomisji dyskutowano m.in. o karach za naruszenie przepisów. Pojawiały się propozycje ich obniżenia, ale nie zostały one przez podkomisję uwzględnione.

- Przypominaliśmy, że KNF niechętnie korzysta z pełnych ram swoich możliwości w zakresie nakładania kar. Informacje, które dochodzą z rynków finansowych UE i świata mówią o kwotach zdecydowanie większych. Przychody KNF z tytułu kar i opłat w naszym odczuciu nie są imponujące - powiedział Janczyk. Jego zdaniem świadczy to o tym, że KNF nie nadużywa swojej pozycji.

Paulina Hennig-Kloska (N) przypomniała, że rząd obiecał analizę dotyczącą adekwatności wysokości kar przewidzianych w projekcie. - Pojawiało się stanowisko, że owszem, zazwyczaj te maksymalne kwoty nie są wykorzystywane, ale mimo wszystko w dyskusji jawnie przewijało się, że właśnie to może potencjalnych uczestników rynku odstraszać - mówiła.

Obecny na posiedzeniu wiceminister finansów Piotr Nowak poinformował, że resort przygotował stosowną poprawkę.

- Jeśli chodzi o kary, to uważamy, że były one za wysokie i dostosowaliśmy je odpowiednio do warunków panujących w naszym kraju. Ale musimy też wziąć pod uwagę, żeby były zgodne z dyrektywą UE - mówił Nowak.

Jego zdaniem opracowana przez MF poprawka urealnia kary do polskich warunków. I tak na przykład kara, którą można nałożyć za nienależyte wykonywanie przez emitentów obowiązków dotyczących informacji okresowych spadnie z 40 mln zł do 5 mln zł.

Natomiast kary związane z brakiem zawiadomień o stanie posiadanych znacznych pakietów akcji przewidziane w dotychczasowej wersji w wysokości 8 mln zł (w przypadku osób fizycznych) i 40 mln zł (dla innych podmiotów), spadną do odpowiednio 1 mln zł i 5 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Powrót do górnictwa a zwrot JOP. Ważna opinia prawnika

Łukasz Oleś, adwokat: Czym innym jest utrata uprawnienia do świadczenia lub brak możliwości ponownego skorzystania z programu restrukturyzacyjnego, a czym innym obowiązek zwrotu już wypłaconej jednorazowej odprawy pieniężnej.

Miasta na prawach powiatu wciąż najbardziej zadłużone. Śląskie z najniższym długiem na mieszkańca

Miasta na prawach powiatu od lat są najbardziej zadłużoną grupą samorządów. Według najnowszych danych Krajowej Rady Regionalnych Izb Rachunkowych ich łączny dług to blisko połowa zobowiązań wszystkich jednostek samorządu terytorialnego. Najwięcej powiatów grodzkich jest w woj. śląskim, ale to w tym regionie są te najmniej zadłużone w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Mniej Polaków spodziewających się szybszego niż do tej pory wzrostu cen

Do 22 proc. spadł w czerwcu odsetek Polaków, którzy uważają, że ceny będą rosły szybciej niż dotychczas - wynika z badania przeprowadzonego przez CBOS. W kwietniu twierdziło tak 45 proc. respondentów. Ponad jedna trzecia spodziewa się wzrostu dochodów swojego gospodarstwa domowego.