Sejm: Komisja o strategicznych wyzwaniach polskiej energetyki

fot: Krystian Krawczyk

W 2017 r. Parlamentarny Zespół Górnictwa i Energii zbierał się łącznie dwadzieścia jeden razy. Problematyka bezpośrednio związana z górnictwem lub węglem sześciokrotnie była głównym przedmiotem obrad

fot: Krystian Krawczyk

W środę, 13 grudnia, w samo południe po raz ostatni już w tym roku w sejmowej sali im. Tadeusza Mazowieckiego zebrali się politycy, naukowcy i eksperci Parlamentarnego Zespołu Górnictwa i Energii pod przewodnictwem posła koła Wolni i Solidarni Ireneusza Zyski. Tym razem przedmiotem dyskusji była polska energetyka w dalekim horyzoncie 2050 roku wraz ze stojącymi przed nią wyzwaniami strategicznymi.

Posiedzenie rozpoczęło się od dwóch prezentacji. W pierwszej do dyskusji zagajał prof. Jan Popczyk z Poltechniki Śląskiej. Profesor na początku zaakcentował, że w od zawsze w energetyce dwa czynniki miały znaczenie kluczowe – pieniądze i kompetencje. Zdaniem Popczyka ponieważ sektor energetyczny nie ma pieniędzy, pojawił się u nas rynek mocy. Jeśli chodzi zaś o kompetencje, to one jeszcze nigdy tak jak dziś nie były konieczne, a gdybyśmy je posiadali, to uruchomilibyśmy rynek energii i nagle pieniądze by się znalazły.

Następnie swoje wystąpienie miała prezes Forum Energii dr Joanna Maćkowiak-Pandera, która zaprezentowała 4 scenariusze swojego think-tanku dla polskiej energetyki: węglowy, zdywersyfikowany z energetyką jądrową, zdywersyfikowany bez atomu oraz scenariusz OZE, w którym odnawialne źródła miałyby odpowiadać za 73 proc. produkcji prądu w Polsce. Zdaniem Forum Energii ceny energii będą rosły bez względu na kierunek zmian, a co niekawe docelowo w 2050 r. ceny prądu będą najwyższe w scenariuszu węglowym, pomimo że długo od lat trzydziestych mają być drugimi najniższymi po OZE.

W scenariuszu węglowym ma rosnąć także import surowca, który docelowo w perspektywie 2050 r. ma sięgnąć w zależności od decyzji w zakresie budowy nowych kopalń od 21 mln t, jeśli wybudujemy, co najmniej dwie kopalnie węgla kamiennego na Śląsku i na Lubelszczyźnie oraz dwie kopalnie węgla brunatnego lub 43 miliony t jeśli żadne nowe kopalnie nie powstaną.

Dyskusję w odpowiedzi do prelegentów zaczął Włodzimierz Ehrenhalt ze Stowarzyszenia Energii Odnawialnej, który przypomniał że w wielu krajach energia nie jest towarem rynkowym i w wielu miejscach na świecie pełni ona bardziej funkcje społeczne, a energetyka nie musi poddawać się trendom rynkowym.

Chwilę później wypowiadał się ekspert rynku paliw Andrzej Szczęśniak. W ramach riposty do kilku zarzutów o nierynkowe podejście rządu do sektora węglowego przywołał przykład Japonii. Kraj Kwitnącej Wiśni postawił na węgiel, do tego importowany, ale w układzie najnowocześniejszych technologii,  a to wszystko ma uzasadnienie rynkowe. Podobnie Turcja, która postanowiła rozwijać wydobycie węgla brunatnego. Już widoczne są pierwsze sukcesy tego projektu właśnie w ujęciu finansowym, kiedy alternatywą jest import LNG.

Prof. Konrad Świrski z Politechniki Warszawskiej w swoim stylu podsumował całą dyskusję, mówiąc że już kolejny raz debatujemy nad różnymi scenariuszami, a energetyka idzie swoimi torami. Po nim głos zabrał Krzysztof Paturej z Międzynarodowego Centrum Bezpieczeństwa Chemicznego, który uzupełnił wypowiedź prof. Popczyk. Powiedział, że poza pieniędzmi i kompetencjami kluczową rolę w energetyce odgrywają procesy międzynarodowe, które nadają ton zmianom, również tym w Polsce. Zaznaczył też, że Unia Europejska nie będzie kreowała światowej polityki energetycznej. Świat nie odchodzi od węgla, bo nie stać go na europejskie fanaberie klimatyczne.

W 2017 r. Parlamentarny Zespół Górnictwa i Energii zbierał się łącznie dwadzieścia jeden razy. Problematyka bezpośrednio związana z górnictwem lub węglem sześciokrotnie była głównym przedmiotem obrad. W lipcu minister Tobiszowski przedstawiał strategię dla górnictwa węgla brunatnego w perspektywie 2030 r., w maju poruszano tematykę zgazowania węgla, a w lutym dyskutowano o projekcie zmiany ustawy o monitorowaniu i kontrolowaniu jakości paliw stałych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.