Sejm: jest ustawa o efektywności energetycznej

fot: Andrzej Bęben/ARC

Rozdzielnia w Świebodzicach jest pierwszą w oddziale w Wałbrzychu i 21. w Tauron Dystrybucja, wybudowaną w tzw. technologii GIS (Gas Insulated Switchgear)

fot: Andrzej Bęben/ARC

Sejm przyjął w piątek (20 maja) ustawę o efektywności energetycznej. Wejdzie ona życie już od października br. choć opozycja chciała, by stało się to w styczniu 2017 r. Rząd przekonuje, że przepisy muszą zacząć obowiązywać szybko, bo grożą nam unijne kary.

Za ustawą było 271 posłów, przeciw - 128 posłów, 30 wstrzymało się od głosu. Sejm odrzucił wszystkie poprawki opozycji, w tym zgłoszoną przez klub Nowoczesnej, by nowe przepisy weszły w życie od 1 stycznia 2017 r., a nie jak chciał rząd - od października br.

Przesunięcie terminu wejścia w życie ustawy opozycja uzasadniała tym, że nowe rozwiązania mogą spowodować, iż wiele podmiotów - spółdzielni, wspólnot mieszkaniowych, firm, które na mocy obowiązującej dotąd ustawy o efektywności energetycznej przeprowadziły kosztowne inwestycje, by lepiej gospodarować energią, nie będą mogły - ze względu na terminy - wziąć udziału w przetargach organizowanych przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki na tzw. białe certyfikaty. Chodzi o świadectwa efektywności energetycznej, które otrzymuje się za zrealizowane działanie proefektywnościowe.

Przedsiębiorstwa, które sprzedają prąd, ciepło lub gaz odbiorcom końcowym, by spełnić wymogi ustawy o efektywności energetycznej, muszą pozyskać i przedstawić do umorzenia prezesowi URE określoną liczbę białych certyfikatów.

Jeśli ich nie mają, muszą wnieść specjalną tzw. opłatę zastępczą. Do wydawania certyfikatów oraz ich umarzania upoważniony jest prezes Urzędu Regulacji Energetyki, certyfikatami można handlować; odbywa się to na Towarowej Giełdzie Energii.

Rząd przekonywał, że nowa ustawa powinna zostać uchwalona jak najszybciej, bo Polsce mogą grozić kary za niewdrożenie do krajowych przepisów unijnej dyrektywy z 2012 r. Zgodnie z nią państwa członkowskie muszą osiągnąć do 2020 r. określony poziom oszczędności energii.

W październiku 2015 r. KE wezwała Polskę do pełnego wdrożenia jej zapisów. Miała ona być wdrożona do prawa krajowego już wcześniej, do 5 czerwca 2014 r. Unijna dyrektywa zobowiązuje państwa członkowskie do opracowania krajowych, długoterminowych strategii dot. wspierania inwestycji w renowację krajowych zasobów budynków mieszkaniowych i użytkowych, zarówno publicznych, jak i prywatnych.

Według szefa sejmowej komisji energii i skarbu państwa Marka Suskiego (PiS) nowa ustawa będzie bardziej przyjazna dla obywateli i zwiększy oszczędność energii. Podkreślał np., że podczas prac nad projektem udało sie wprowadzić takie rozwiązania, że ci którzy nie mają w swych domach lub mieszkaniach mierników ciepła, czy tzw. podzielników, będą mniej płacić za ciepło.

Zdaniem resortu energii, w którym powstał projekt uchwalonej w piątek ustawy, po jej wejściu w życie poprawi się efektywność energetyczna i innowacyjność polskiej gospodarki.

- Realizacja przedsięwzięć służących poprawie efektywności energetycznej, poza wymierną oszczędnością energii, będzie stymulować również wzrost konkurencyjności polskich przedsiębiorstw na rynku europejskim, szczególnie tych, które są zaliczane do kategorii wysoko energochłonnych - mówił wiceminister energii Andrzej Piotrowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź

Załoga oddziału GRP-4 kopalni Zofiówka świeci przykładem

Straty finansowe w górnictwie węgla energetycznego, skrócony czas pracy w kopalniach i świetne wyposażenie techniczne kopalni Zofiówka. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 26 września 1996 r.

Biogaz i biometan mogą zastąpić nawet 20-25 proc. całego zużycia gazu w Polsce

Miłosz Motyka: bez podpisu prezydenta ustawy o podatku od firm paliwowych trudno będzie o środki na nowy CPN.

Na Wall Street wzrosty na koniec udanego tygodnia