Sejm: 16 poprawek do noweli ustawy o zapasach paliw

fot: Maciej Dorosiński

W głosowaniu wzięło udział 431 posłów. Za odrzuceniem projektu opowiedziało się 221, przeciwko 209, a jeden wstrzymał się od głosu

fot: Maciej Dorosiński

Wszystkie kluby podczas środowego (23 kwietnia) drugiego czytania w Sejmie zapowiedziały poparcie noweli ustawy o zapasach paliw. Jednocześnie do projektu zgłoszono 16 poprawek, teraz wróci on więc do sejmowej komisji ds. energetyki i surowców energetycznych.

Znaczącą proponowaną zmianą do projektu jest wniesiona już po I czytaniu autopoprawka rządu, która zwalnia z 10 mln zł kaucji firmy, zajmujące się importem tylko i wyłącznie gazu płynnego LPG. W czasie prac w komisji zwrócono bowiem uwagę, że wysokość kaucji może wyeliminować z rynku licznych mniejszych przedsiębiorców, działających na rozdrobnionym rynku LPG i zajmujących się importem gazu płynnego, a ponadto w sektorze gazu płynnego skala przestępstw jest nieporównywalnie mniejsza niż w przypadku innych paliw płynnych.

Kolejną znaczącą poprawkę wniósł klub PiS. Proponuje w niej ustalenie, że zapasy paliw muszą być udostępniane w ciągu 90 dni - zarówno z magazynów naziemnych jak i kawern solnych. Projekt zakłada dostępność w ciągu 150 dni, m.in. z tego względu, że nie da się odpowiednio szybko wytłoczyć ropy i paliw z należących do PKN Orlen magazynów kawernowych Solino. Składowanych w nich jest 4 mln m sześc. ropy i ponad 1 mln m sześc. paliw.

Poprawka PiS zakłada dojście do 90-dniowej dostępności stopniowo, w ciągu 10 lat. Jak tłumaczył w czasie dyskusji poseł PiS Maciej Małecki, PKN Orlen planuje w pobliżu eksploatowanie nowego złoża soli, więc może od razu zbudować infrastrukturę, mogącą podać do magazynów kawernowych odpowiednie ilości solanki, by ropę i paliwa móc wypompować w 90 dni.

Zgodnie z obecnym prawem zapasy ropy i paliw (bez gazu LPG) muszą odpowiadać 90-dniowemu średniemu dziennemu zużyciu, a zapasy LPG - 30-dniowemu średniemu dziennemu zużyciu tego gazu. Zapasy dzielą się na obowiązkowe, tworzone i utrzymywane przez producentów paliw i handlowców oraz państwowe, utrzymywane przez Agencję Rezerw Materiałowych.

Projekt, wdrażając nową europejską dyrektywę, nakłada obowiązek utrzymywania zapasów odpowiadających co najmniej 90 dniom średniego dziennego przywozu ropy naftowej i produktów naftowych lub 61 dniom średniego dziennego zużycia krajowego, w zależności od tego, która wartość jest wyższa. W przypadku Polski wyższa wartość odpowiada 90 dniom średniego dziennego przywozu.

Projekt ma też przeciwdziałać przestępstwom podatkowym, towarzyszącym przywozowi paliw z zagranicy. Według autorów szacuje się, że straty dla budżetu państwa z samego tylko tytułu nieodprowadzonych podatków od sprzedanych paliw wyniosły w 2013 roku ok. 4 mld zł. Dlatego projekt wprowadza obowiązek składania przez importerów paliw 10 mln zł zabezpieczenia majątkowego. Zgodnie z autopoprawką rządu nie będzie to dotyczyło tych firm, które importują wyłącznie LPG.

W ocenie skutków regulacji oszacowano, że generalnie przedsiębiorcy będą musieli trzymać o 10 proc. mniej zapasów obowiązkowych, wartych ok. 1,5 mld zł, a ich roczne oszczędności z tego tytułu wyniosą 60 mln zł. Wielkość tych zapasów będzie stopniowo spadać wraz ze wzrostem zapasów ARM, do poziomu 53 dni średniego przywozu na koniec 2017 r. z 76 dni dziś. Oceniono, że spadek wartości zapasów w latach 2015-2017 wyniesie ok. 4 mld 450 mln zł.

W związku ze zmianą sposobu liczenia trzeba będzie do końca 2017 r. znacząco podnieść zapasy LPG - o wolumen odpowiadający 46-dniowemu przywozowi. Tworzenie tej rezerwy ARM sfinansuje z oddzielnej dla płynnego gazu opłaty zapasowej, której przełożenie na cenę detaliczną rząd oszacował na 5-6 groszy na litrze LPG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.