Sędzikowski: nie możemy wycofać się z wypowiedzenia porozumienia

Po zorganizowanym w środę (3 lutego) spotkaniu strony społecznej Kompanii Węglowej z zarządem spółki do dziennikarzy wyszedł prezes KW Krzysztof Sędzikowski.

- Nie możemy wycofać się z wypowiedzenia porozumienia - podkreślił na wstępie, tłumacząc, że porozumienia ze stycznia ub.r. nadal obowiązują, a to lipcowe było dodatkową umową, zakładającą, że Nowa Kompania powstanie do września ub.r.

- Porozumienie, które wypowiedzieliśmy, dotyczy gwarancji na jeden rok. Podpisywaliśmy je w dobrej wierze, kiedy Nowa KW miała powstać we wrześniu ub.r. Gdyby nie zostało wypowiedziane, a nowa spółka powstałaby w maju, oznaczałoby to, że jego zapisy obowiązują przez kolejnych 12 miesięcy od tej daty - tłumaczył prezes.

Sędzikowski wyjaśniał, że porozumienie uniemożliwia jakiekolwiek zmiany w systemach płacowych bez zgody wszystkich związków zawodowych. Stwierdził też, że fakt wypowiedzenia zakomunikował wcześniej stronie społecznej.

- Związki żądają teraz, żebyśmy się z tej decyzji wycofali, ale problem polega na tym, że nie możemy wejść do nowej spółki z tym porozumieniem. Termin jego obowiązywania musi upłynąć przed 1 maja. Wypowiedzenie porozumienia to nie jest żaden wrogi ruch. Nie oznacza to, że chcemy zrobić coś wbrew załodze. Chcemy stworzyć warunki, by jakiekolwiek zmiany nie były blokowane przez jeden związek zawodowy. Nie mamy układu zbiorowego pracy, by rozmawiać ze związkami reprezentatywnymi - argumentował.

Prezes wyraził też nadzieję, że związkowcy wrócą do stołu negocjacyjnego.

- W tej chwili z dużą dozą pewności mogę powiedzieć, że projekt się uda i nowa spółka rozpocznie działalność 1 maja. Mamy przed sobą bardzo trudny proces pozyskania inwestorów. Inwestorom możemy pokazać bardzo wiele pozytywnych rzeczy: obniżyliśmy koszty z prawie 300 zł/t do 250 zł/t i realna jest dalsza obniżka bez sięgania po koszty pracy, prowadzimy owocne rozmowy z Komisją Europejską dotyczące notyfikacji programu, przeprowadziliśmy sprzedaż węgla ze zwałów. Naszym zadaniem jest przedstawienie inwestorom programu uzasadniającego wejście w tzw. Nową Kompanię Węglową - mówił.

Krzysztof Sędzikowski podkreślił, że Nowa Kompania musi powstać 1 maja i w tym terminie do spółki muszą wejść inwestorzy. Nie ma innej możliwości utrzymania płynności.

- Przedstawiliśmy kompromisowe rozwiązanie w postaci "zawieszenia" wypowiedzenia na jeden miesiąc, ale tak, żeby termin wypowiedzenia upłynął przed wejściem do nowej spółki. Chcemy dać związkowcom wgląd w dokumenty. Na dzisiaj nie zostało to przyjęte, ale ufam, że będziemy dalej rozmawiać. Mam nadzieję, że związki podejdą to tego rozsądnie - konkludował prezes.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej