Sebastian Gonera zakończył reprezentacyjną karierę

Najbardziej utytułowany polski hokeista zakończył swoją przygodę z reprezentacją Polski. Obrońca GKS Tychy Sebastian Gonera poinformował portal nettg.pl, że definitywnie rozstaje się z biało-czerwonymi barwami i nie zagra w mistrzostwach świata dywizji 1 w Słowenii.

 

- To już sprawa przesądzona, o swojej rezygnacji powiadomiłem trenera kadry Wiktora Pysza – przyznaje 39-letni Gonera, który swoją ligową karierę zaczynał w klubie górniczym, Naprzodzie Janów. Później poprzez Unię Oświęcim trafił do GKS Tychy. W sumie zdobył 8 tytułów mistrza Polski i żaden z aktualnie grających hokeistów nie może się pochwalić tak bogatym dorobkiem. Z kolei w reprezentacji Polski wywodzący się z Janowa zawodnik zagrał 64 razy i strzelił 10 bramek.
 

- Przeżyłem w reprezentacji Polski wiele wspaniałych chwil, ale przyszedł taki czas, by zrobić miejsce młodszym zawodnikom. Mam już swoje lata i chciałbym się skupić na GKS Tychy. Nie chcę jednak na siłę grać w klubie, by bić rekordy długowieczności. Na razie jednak daję radę i chciałbym zagrać w kolejnym sezonie. O reprezentacji muszę już zapomnieć. Ale będę trzymał kciuki za chłopaków, by wreszcie awansowali do elity światowego hokeja – zaznacza na koniec Gonera, który w minionym sezonie zdobył w barwach GKS Tychy „tylko” brązowy medal.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.